Martin Opitz
(1597-1639) - poeta niemiecki, współtwórca nowożytnej poezji niemieckiej, obrońca czystości języka niemieckiego; nadworny historiograf polskiego króla Władysława IV Wazy.Urodził się w Bolesławcu na Śląsku. Nauki zdobywał w szkole miejscowej i w gimnazjum św. Marii Magdaleny we Wrocławiu, gimnazjum w Bytomiu, studiował prawo we Frankfurcie i Heidelbergu. Jako wybitny pisarz niemiecki dla poezji niemieckiej odegrał rolę tak wielką jak wcześniej w Polsce Jan Kochanowski czy Mikołaj Rej.
Działalność Martina Opitza nie ograniczała się do literatury. Był dyplomatą, historykiem, tłumaczem oraz doradcą politycznym. Służył na dworach książąt śląskich, cesarza Habsburgów, pozostawał również w kontaktach z dworem szwedzkim. W uznaniu jego zasług cesarz Ferdynand II Habsburg nadał mu w 1627 r. szlachectwo oraz przydomek „von Boberfeld”, nawiązujący do rzeki Bóbr przepływającej przez rodzinny Bolesławiec. Został także uhonorowany tytułem Poeta Laureatus oraz przyjęty do elitarnego Fruchtbringende Gesellschaft, pierwszego niemieckiego towarzystwa literackiego, skupiającego najwybitniejszych uczonych i pisarzy XVII w.
Działalność Martina Opitza nie ograniczała się do literatury. Był dyplomatą, historykiem, tłumaczem oraz doradcą politycznym. Służył na dworach książąt śląskich, cesarza Habsburgów, pozostawał również w kontaktach z dworem szwedzkim. W uznaniu jego zasług cesarz Ferdynand II Habsburg nadał mu w 1627 r. szlachectwo oraz przydomek „von Boberfeld”, nawiązujący do rzeki Bóbr przepływającej przez rodzinny Bolesławiec. Został także uhonorowany tytułem Poeta Laureatus oraz przyjęty do elitarnego Fruchtbringende Gesellschaft, pierwszego niemieckiego towarzystwa literackiego, skupiającego najwybitniejszych uczonych i pisarzy XVII w.
Podczas pobytu w Toruniu Opitz poznał króla Władysława IV Wazę, który docenił jego wiedzę i powierzył mu funkcję historiografa nadwornego Rzeczypospolitej.
Był blisko związany z tradycjami polskiego protestantyzmu, z atmosferą kalwińsko-ariańską.
Opitz swoją pierwszą wizytę w Toruniu złożył prawdopodobnie w 1634 r., jednakże na dłuższy pobyt przybył tu jesienią 1635 r. będąc już wielce znanym i cenionym. W Toruniu zatrzymał się u księcia brzeskiego Jana Chrystiana (u którego był na służbie od 1633 r.), który sam przybył tu 20.10.1633 r. na wygnanie ze Śląska. Tutaj też Opitz znalazł schronienie w czasie rozgrywającej się też na Śląsku wojny trzydziestoletniej. W Toruniu pobyt Opitza miał duże znaczenie dla miejscowego środowiska intelektualnego, związanego z Gimnazjum Akademickim. Z niektórymi profesorami Gimnazjum Opitz utrzymywał już wcześniej bliskie kontakty. Tutaj kontynuował swoje historyczne prace naukowe i zajęcia literackie (napisał m.in. tragedię "Antigone"), publikował swoje utwory okolicznościowe, m.in. specjalny utwór panegiryczny z okazji ceremonii (w której też osobiście uczestniczył) pogrzebu królewny Anny Wazówny.
W Toruniu Opitz spotkał Gerarda Denhoffa (dowódcę wojskowego m.in. w czasie udanej obrony Torunia przed Szwedami w 1629 r., zaufanego dyplomaty króla Władysława IV Wazy), z którym już wcześniej zawarł znajomość. Denhoff zaprotegował Opitza u króla Władysława IV w czasie jego pobytu w Toruniu w styczniu 1636 r. Wtedy też Opitz wręczył królowi osobiście swój głośny wkrótce panegiryk w języku niemieckim ku jego czci jako władcy potężnego, zwycięskiego i tolerancyjnego. Władysław IV polecił Opitzowi towarzyszyć sobie w drodze do Gdańska i zapewne już wówczas zaproponował wstąpienie do swojej służby. Wkrótce w wyniku zasług otrzymał godność sekretarza królewskiego. Odtąd Opitz przebywał w Gdańsku, gdzie zmarł na dżumę podczas jej epidemii. Został pochowany w Bazylice Mariackiej koło kaplicy św Anny. Płyta nagrobna zachowała się do dziś.
W Toruniu Opitz spotkał Gerarda Denhoffa (dowódcę wojskowego m.in. w czasie udanej obrony Torunia przed Szwedami w 1629 r., zaufanego dyplomaty króla Władysława IV Wazy), z którym już wcześniej zawarł znajomość. Denhoff zaprotegował Opitza u króla Władysława IV w czasie jego pobytu w Toruniu w styczniu 1636 r. Wtedy też Opitz wręczył królowi osobiście swój głośny wkrótce panegiryk w języku niemieckim ku jego czci jako władcy potężnego, zwycięskiego i tolerancyjnego. Władysław IV polecił Opitzowi towarzyszyć sobie w drodze do Gdańska i zapewne już wówczas zaproponował wstąpienie do swojej służby. Wkrótce w wyniku zasług otrzymał godność sekretarza królewskiego. Odtąd Opitz przebywał w Gdańsku, gdzie zmarł na dżumę podczas jej epidemii. Został pochowany w Bazylice Mariackiej koło kaplicy św Anny. Płyta nagrobna zachowała się do dziś.





