Królowa Wisły: Toruń w czasach świetności

w przygotowaniu

Królową Wisły, Regina Vistulae, Königin der Weichsel nazywano Toruń w ponad 500-letnim okresie przedrozbiorowym. Był to najświetniejszy czas w całych dziejach Torunia - od momentu jego powstania w 1231 r. aż do rozbiorów w 2. połowie XVIII w. To dzięki swemu korzystemu położeniu geograficznemu miasto to niezwykle szybko stało się jednym z najbogatszych, a w konsekwencji jednym z największych, najbardziej niezależnych i najbardziej znaczących miast najpierw państwa krzyżackiego, później I Rzeczpospolitej.

 
Zawsze w historii wielkie miasta były bijącym sercem gospodarki, kultury, nauki. Zawsze wyznaczały trendy, tworzyły nowatorskie rozwiązania, zawsze były ośrodkami postępu i rozwoju. Zawsze ściągały do siebie twórcze i kreatywne umysły, zawsze stanowiły magnes dla przybyszów. Zawsze tu powstawały wielkie dzieła techniki i wielkie dzieła kultury i sztuki. Taki też był Toruń od początku swego istnienia aż do rozbiorów Polski, czyli przez ponad pół tysiąca lat (szczegóły zobacz niżej >>>).
Dopiero okres zaborów przynosi kres Respublicae Thorunensis, wielkiego miasta pruskiego - przynosi upadek Torunia. Zaistniałe wtedy okoliczności - działania władz pruskich okresu między I a II rozbiorem Rzeczypospolitej, zmierzające do osłabienia gospodarczego i ekonomicznego Torunia, osiągnęły cel. Na skutek spowodowanej tym masowej emigracji liczba ludności spadła aż o 40% w ciągu 21 lat między I a II rozbiorem. Nastąpiło dramatyczne ograniczenie toruńskiego handlu, produkcji rzemieślniczej oraz zubożenie szerokich kręgów mieszczaństwa, co odbiło się na stanie i wyglądzie większości kamienic i stanie zabudowy miasta w ogóle. Rzeczywistość tę najtrafniej chyba opisał wybitny toruński historyk XIX wieku, Arthur Semrau (1862-1940):
Miasto zostało złamane na duszy i ciele, Królowa Wisły stała się żebraczką (oryg.: Die Stadt war gebrochen an Leib und Seele, die Königin der Weichsel war eine Bettlerin geworden).
 
Później Toruń nigdy nie dźwignął się, nie odzyskał swego przedrozbiorowego znaczenia i potęgi. Z jednego z niewielu największych i najbogatszych miast I Rzeczypospolitej stał się miastem niewielkim, zmarginalizowanym, a trwałych cech prowincjonalizmu dodały mu kolejne fakty z okresu Księstwa Warszawskiego (zobacz: Upadek Torunia); po raz kolejny zdegradowany i pozbawiony czynników miastotwórczych został Toruń w 1945 r. (zobacz: Bydgoszcz degraduje Toruń).
 
 Fot. dzięki uprzejmości Dragon Eye
 
Dziś jedyną smutną pozostałością tej przedrozbiorowej świetności Królowej Wisły jest jej bogate dziedzictwo, uznane za unikatowe w skali światowej (zobacz: UNESCO - światowe dziedzictwo Torunia), wypełnione znakomitą architekturą, cennymi dziełami sztuki i spuścizną twórczych umysłów poprzednich stuleci, jednak nie bez znacznych strat wojennych (zobacz: Zabytki nieistniejące).
 

Od średniowiecza, przez nowożytność po XX-wieczne międzywojnie

Dzięki swojemu korzystnemu położeniu nadwiślańskiemu Toruń od początku swego istnienia stał się jednym z najważniejszych i największych w skali Europy środkowej centrów wymiany handlowej w ramach Hanzy między ziemiami polskimi, ruskimi a Europą północno-zachodnią (Flandrią, Anglią, Skandynawią, północnymi Niemcami). Położony nad Wisłą, przy granicy państwa krzyżackiego z Królestwem Polskim, był Toruń ośrodkiem dalekosiężnych szlaków handlowych, tak wodnych, jak lądowych. Z dużymi miastami w ww. obszarach utrzymywał bezpośrednie, intensywne kontakty kupieckie i kulturalne, o czym dziś świadczą zachowane licznie dokumenty archiwalne.
Osiągane przez kupców toruńskich ogromne, niekiedy 7-krotne zyski były następnie inwestowane w architekturę i sztukę. W ten sposób powstało światowej klasy dziedzictwo Torunia, obecnie świadczące o minionej świetności i potędze tego miasta. Toruń stał się największym i najbardziej twórczym mieszczańskim ośrodkiem sztuki w państwie krzyżackim, oddziałującym na całe państwo. Tutaj powstawały dzieła wybitne, nowatorskie; toruńska rzeźba, malarstwo, złotnictwo, witrażownictwo były tymi, które równały się z twórczością z innych wielkich ośrodków sztuki w Europie.
Dynamiczny rozwój Torunia sprawił, że już 18 lat po lokacji, w 1251 r. zaszła potrzeba powiększenia obszaru Torunia niemal dwukrotnie (z 10 ha do 19 ha). To nadal było mało wobec gigantycznego rozwoju miasta, będącego jednym z najważniejszych członków Hanzy i dlatego po 13 latach - w 1264 r. lokowano Nowe Miasto Toruń. W 1454 r. oba miasta zostały połączone, zajmując łączny obszar ok. 33 ha - to więcej niż np. Poznań (21 ha), Lwów (21,5 ha), Warszawa (9 ha) czy Bydgoszcz (10 ha). 
Toruń, licząc w 2. poł. XIV w. w całej swej aglomeracji ok. 20 tys. mieszkańców (jak podaje ostatnio prof. Krzysztof Mikulski), stał się nie tylko jednym z kilku największych, najbogatszych miast na obecnych ziemiach polskich i w Europie środkowej, ale też silnym ośrodkiem politycznym wpływającym na bieg wydarzeń i kształtującym historię. To właśnie w Toruniu i dzięki incjatywom dyplomatycznym Rady toruńskiej doszło do wybuchu powstania antykrzyżackiego, zmierzającego do likwidacji państwa krzyżackiego i odzyskania Pomorza Nadwiślańskiego przez Królestwo Polskie (zobacz: Toruń buntuje się przeciwko Krzyżakom). Wspierający w czasie 13-letniej wojny polsko-krzyżackiej króla polskiego Toruń wydał ogromną sumę ponad 194 tys. grzywien, tj. kwotę równą dochodom ówczesnego Krakowa w ciągu 82 lat, a Poznania w ciągu 270 lat. Wojnę zakończył słynny II pokój toruński w 1466 r.
Nastał okres polski-królewski w historii Torunia, w który to Toruń wkroczył obdarzony przez króla Kazimierza Jagiellończyka niezwykłymi uprawnieniami i przywilejami, będącymi formą podziękowania za ogromny wkład Torunia w walce z Krzyżakami o odzyskanie Pomorza i dostępu do morza. Przywileje te wyróżniły Toruń wśród innych polskich miast królewskich, nadając mu niespotykane uprawnienia samorządu i prawno-ustrojowej autonomii, przyczyniając się do kolejnego okresu świetności w czasach nowożytnych (zobacz: Przywileje kazimierzowskie dla Torunia).
 

Upadek Torunia. Degradacja Torunia

Kres Torunia jako jednego z kilku największych i najpotężniejszych miast I Rzeczypospolitej przynoszą jej rozbiory. Sprowincjonalizowany teraz Toruń, na rzecz rozwijanej intensywnie przez króla pruskiego Fryderyka II niedalekiej i niewielkiej Bydgoszczy, popadł w ruinę. Następnie znowu został pogrążony i pozbawiony przez - już tylko dwukrotnie - mniejszą Bydgoszcz funkcji miastotwórczej, jaką była siedziba departamentu w Księstwie Warszawskim.
Czasy świetności Torunia skończyły się wtedy, gdy rozpoczęły się dla Bydgoszczy. Był to przełom XVIII i XIX w. i cały wiek XIX, czyli nieszczęśliwy dla Polski okres zaborów, szczęśliwy - jak się okazało - dla Bydgoszczy.
Dopiero wraz z odrodzeniem państwa polskiego po rozbiorach Toruń w 1920 r. zaczyna odrabiać straty, jakich doznał przez ostatnie 150 lat niewoli - został stolicą województwa pomorskiego, ponaddwukrotnie podwoił swoją liczbę ludności, zyskał znaczenie jednego z najważniejszych ośrodków kultury. Tymczasem znowu dramat rozegrał się w 1945 r. Roszczenia Bydgoszczy do odebrania Toruniowi podstawowego wtedy czynnika miastotwórczego, jakim była siedziba władz województwa w komunistycznej - centralnie zarządzanej Polsce, ziściły się. Toruń - niegdysiejsza Królowa Wisły - pozbawiony tego czynnika ponownie został zdegradowany i zmarginalizowany z jednego z niewielu największych miast I Rzeczypospolitej do roli miasta podrzędnego, niewielkiego w PRLu i III Rzeczypospolitej. Już na zawsze. To jedyny taki przypadek w Polsce.
Zobacz: Upadek Torunia.
 

I okres świetności Torunia: Średniowiecze

Czy wiesz, że o potędze dawnego Torunia świadczy np. to, że...
  • W 1259 r. Toruń otrzymał od Krzyżaków przywilej budowy sukiennic (domu kupieckiego), które od samego początku były instytucją miejską - niezależną od władzy zwierzchniej, podczas gdy np. Kraków, Wrocław i wiele innych miast na terenie Niemiec dopiero z czasem wykupywało urządzenia targowe będące własnością suwerena. Godny podkreślenia jest też fakt, że przez okres 38 lat Toruń był jedynym miastem w państwie krzyżackim, które uzyskało przywilej na posiadanie takiego domus mercatoria (zobacz: Jak powstały toruńskie sukiennice)
  • Kupcy toruńscy handlując w ramach związku hanzeatyckiego zarabiali na tym krocie. Np. Godfried von Allen w latach 1368-1371 wywiózł (drogą wodną przez Wisłę i Bałtyk) do Niderlandów miedź i wosk o łącznej wartości prawie 9 tys. grzywien, Heinrich von Werle towar o wartości 1700 grzywien, a Johan vom Loe w latach 1367-1383 o wartości 1000 grzywien. Dla porównania: roczny zarobek czeladnika w Toruniu wynosił wtedy prawie 12 grzywien, a roczny dochód plebana kościoła Świętojańskiego ok. 250 grzywien...
  • W przededniu wybuchu wielkiej wojny polsko-krzyżackiej (1409-1411), Toruń dokonywał transakcji handlowych na łączną sumę 114 746 grzywien rocznie. W tym samym czasie roczny dochód skarbu Królestwa Polskiego wynosił... ok. 70 000 grzywien.
  • Wyrazem szybko wzrastającej świadomości mieszczan toruńskich, ich dążności do uniezależnienia się od zakonu oraz manifestacją swojej siły był np. fakt samodzielnego - bez zgody Krzyżaków jako władzy zwierzchniej - rozpoczęcia rozbudowy Ratusza Staromiejskiego w 1391 r.; dopiero dwa lata później wielki mistrz krzyżacki Konrad von Wallenrode wydał formalny przywilej rozbudowy, będący jednak de facto tylko zatwierdzeniem prowadzonych już przez miasto prac. Dowodzi to, że Toruń był na tyle silny i pewny siebie, że mógł pozwolić sobie na nie liczenie się ze zwierzchnikiem. Dodatkową manifestacją tego był potężna forma gmachu ratusza z wysoką wieżą - swoistego "zamku mieszczan", przeciwstawiającego się zamkowi zwierzchnika.
  • Niechęć i wręcz lekceważenie Krzyżaków przez Toruń wobec coraz większego łamania przez nich praw to też np. odmowa udzielenia kolejnej pożyczki komturowi Hansowi von Beenhausen przy jednoczesnej sugestii pożyczenia pieniędzy od bankierów żydowskich ze znienawidzonej sąsiedniej Nieszawy (miasta pod zamkiem Dybów), albo skargi, że do pożaru toruńskiego zamku w 1420 r. torunianie nie biegli z pomocą, ale stali i naśmiewali się z zakonników.
  • Na finansowanie wojny 13-letniej z Krzyżakami i wspieranie króla polskiego Toruń wydał bajońskie sumy, szacowane przez historyków na prawie 200 tysięcy grzywien, tj. kwotę równą dochodom ówczesnego Krakowa w ciągu 80 lat, a Poznania w ciągu 270 lat
  • Wojnę tę Toruń wspierał nie tylko finansowo, ale czynnie - militarnie, wysłając wsparcie w postaci własnych zbrojnych oddziałów, prochu i sprzętu wojennego i pomagając w ten sposób w zdobyciu dłużej broniących się krzyżackich zamków m.in. w Brodnicy, Radzyniu Chełmińskim czy Świeciu. Zamek w Świeciu zdobyty został ponownie i ostatecznie w 1461 r. i obsadzony przez załogę toruńską stanowił własność miasta Torunia przez kolejne 59 lat, tj. do 1520 r., kiedy to Rada toruńska zamieniła się z królem polskim na Zamek Bierzgłowski, położony bliżej Torunia.
  • Toruń wymógł na królu Kazimierzu Jagiellończyku likwidację Nieszawy - miasta założonego ledwie 30 lat wcześniej na przeciwległym - polskim brzegu Wisły, a stanowiącego niemałą przeszkodę w handlu kupców toruńskich. Wysłuchanie przez króla żądań toruńskich świadczy, że jednak szanował król Toruń i... jego pieniądze (zobacz: Przywileje kazimierzowskie dla Torunia)
  • Toruń w okresie średniowiecza należał do wąskiego grona największych miast nie tylko obecnych ziem polskich, ale i Europy środkowej. Wg szacunków różnych badaczy mógł liczyć ok. 12-15 tys. mieszkańców w 2. połowie XIV w. (prof. Krzysztof Mikulski podaje nawet liczbę 20 tys.). Dla porównania ówczesne inne duże miasta liczyły: Kraków - stolica Królestwa Polskiego - był podobnej wielkości, Wrocław mógł liczyć ok. 17 tys. mieszkańców, Gdańsk ok. 10 tys., a Poznań ok. 4 tys., podczas gdy średniej wielkości polskie miasto liczyło ok. 1-2 tys. mieszkańców.
  • Zobacz też: Toruń - miasto NAJ-pierwsze.
Toruń jako centrum gospodarczo-ekonomiczne (I)
Dzięki kontaktom handlowym w ramach związku hanzeatyckiego już w XIII w. Toruń stał się centralnym ośrodkiem gospodarczym państwa krzyżackiego i był nim do schyłku XIV w., kiedy rolę głównego portu handlowego zaczął przejmować Gdańsk.
Herman Kesten w książce "Kopernik i jego czasy" tak pisze o hanzeatyckim Toruniu: Do Torunia przybywały wielkie żaglowce hanzeatyckie zdążające do Brugii, Bergen, Lubeki i Stralsundu lub nawet aż do Londynu. Płynęły one konwojami; eskortowane przez uzbrojone żaglowce dla ochrony przed piratami z Bractwa świętego Witalisa. Z głębi Polski i Węgier przybywali tratwami flisacy, wioząc smołę, miód, dziegieć i wosk. W górę rzeki statki przewoziły sól i solone śledzie, sukno, jedwab i korzenie, które sprowadzano przez Wenecję i Brugię ze Wschodu.
Kupcy toruńscy bywali na całym świecie. Bogaty kupiec tamtejszy płacił niekiedy więcej podatków niż cała chełmińska szlachta
(...) Toruńczycy zawierali traktaty handlowe z wielkimi krajami - Toruń był miejscem przeładunkowym dla Polski, Węgier i zachodniej Europy. Kupcy toruńscy przywozili cudzoziemskie towary i nowinki z Wenecji i Nowogrodu, Norymbergi, Brugii, Bergen. W Londynie mieli swe domy a w Danii własnych sędziów oraz prawo wolnego połowu ryb.
 
Port wiślany
Potęga Torunia i zachowane jej dziś świadectwa w postaci bogatego dziedzictwa, nie mogła by powstać gdyby nie nadwiślański port toruński. To właśnie z tego miejsca wyruszali kupcy toruńscy swoimi statkami do Europy zachodniej i północnej prowadząc wielki i niezwykle dochodowy handel oraz podtrzymując kulturalne związki z cywilizacją zachodnioeuropejską. To było to miejsce, które poprzez Wisłę zapewniło Toruniowi nie tylko rozwój, ale sukces i potęgę.
Toruń, niegdyś funkcjonujący przez siedem stuleci jako wielki port wodny, do którego docierały towary zamorskie, dziś niestety nie czerpie żadnych korzyści ze swojej nadwiślańskiej lokalizacji.
Od lat 70. XX w. Toruń jest jedynym przypadkiem miasta, które dawniej było największym portem śródlądowym ziem polskich, a obecnie pozbawione jest portu rzecznego, i - co gorsza - najnowsze plany wojewódzkie i rządowe przy biernej postawie toruńskich władz miejskich nie zakładają odtworzenia takiego, skazując Toruń na brak perspektyw powrotu do korzeni i odbudowy swojej przedrozbiorowej rangi jako Regina Vistulae - jedno z największych i najbogatszych miast Polski.
► Zobacz:
Toruń jako ośrodek polityczny
Poza rolą jednego z największych ludnościowo, ekonomicznie i kulturalnie miast państwa krzyżackiego, Toruń odgrywał również jedną z najważniejszych ról politycznych, a w zakresie buntu antykrzyżackiego, doprowadzenia do wypowiedzenia Krzyżakom posłuszeństwa i włączenia Pomorza Nadwiślańskiego do Królestwa Polskiego w 1454 r. odegrał rolę przodującą (szerzej o tym: Toruń buntuje się przeciwko Krzyżakom). Bunt Torunia w lutym 1454 r. poprzedzony był separatystycznymi dążeniami po raz pierwszy odważnie wypowiedzianymi przez burmistrza Starego Miasta Torunia, Hermana Rusopa w 1433 r. Otóż zagroził on wielkiemu mistrzowi, że jeżeli nie zawrze pokoju z Polską, to winien Wasza Łaskawość wiedzieć, że wtedy my sami o tym pomyślimy i poszukamy sobie pana, który doprowadzi do pokoju i da nam spokój. Ostatecznie jak wiemy Torunianie 21 lat później znaleźli sobie pana w osobie króla polskiego Kazimierza Jagiellończyka.
Tłem tego było to, że Toruń i tutejszy zamek komturski pełnił istotną rolę w strukturze administracyjnej zakonu krzyżackiego, a toruńscy komturowie byli w wąskim gronie zaufanych doradców wielkich mistrzów.
Obok tego Rada toruńska prowadziła w strukturach Hanzy politykę międzynarodową, angażując się w pertraktacje, wojny, rozejmy. Torunianie aktywnie uczestniczyli w tych wydarzeniach; na 35 znanych poselstw dyplomatycznych Hanzy z lat 1356-1403 mieszczanie z Torunia brali udział w aż 21. W wyniku jednego z takich wydarzeń zbrojna załoga Torunia pod dowództwem rajcy toruńskiego Albrechta Russe objęła w 1396 r. na 2 lata władzę nad miastem i zamkiem w Sztokholmie.
Przedstawiciele Torunia często pełnili funkcje starszych tzw. tercjału westfalsko-pruskiego w istniejącym od 1347 r. kantorze Hanzy w Brugii (jednym ze "starszych" tej placówki był Johann von Rote, który też aktywnie uczestniczył w tworzeniu statutu kantoru), uczestniczyli prawie we wszystkich zjazdach hanzeatyckich, często reprezentując interesy także innych pruskich miast tego związku.
 
Ważną kwestią jest to, że Toruń wpływał na bieg wydarzeń: Rada toruńska brała udział w pertraktacjach pokojowych, przystawiała pieczęcie do traktatów, a więc był Toruń aktywnym kreatorem wydarzeń, a nie tylko ich sceną i tłem; nie obserwował z boku wydarzeń, które rozgrywają inni i którym musiałby się poddać, ale podejmował inicjatywy - z kulminacyjną decyzją wypowiedzenia posłuszeństwa Krzyżakom w 1454 r. i zmobilizowania do tego stanów pruskich. Skutecznie stawiał warunki - jak np. żądając zburzenia przez króla polskiego Nieszawy czy określając swoje warunki poddania się królowi polskiemu w 1454 r. Później, w czasie 13 lat trwającej wojny stanowił główny ośrodek w Prusach dla króla polskiego, będąc rezydencją królewską w czasie działań wojennych; aktywnie uczestniczył w pertraktacjach pokojowych zakończonych jednym z najważniejszych traktatów w dziejach przedrozbiorowej Polski - drugim pokojem toruńskim w 1466 r., wprowadzającym nowy ład geopolityczny nad południowym Bałtykiem. Teraz stał się Toruń miastem królewskim - dobrowolnie, z własnej woli i inicjatywy poddanym króla polskiego i to właśnie każdy kolejny nowowybrany król musiał pofatygować się do Torunia osobiście, albo przez swojego przedstawiciela, aby odebrać od tego miasta hołd wierności. Nastał kolejny okres świetności Torunia - miasta o niespotykanych poza Gdańskiem uprawnieniach autonomicznych (patrz niżej: II okres świetności Torunia: Nowożytność).
 
Toruń jako ośrodek artystyczny i kulturalny
Jednym z najlepszych wyrazów rangi i znaczenia każdego miasta jest jego rola w zakresie twórczości artystycznej, architektonicznej i kulturalnej. Bowiem tylko wysoki rozwój gospodarczy i ekonomiczny jest w stanie zapewnić odpowiednie warunki do kreacji wybitnej architektury, sztuki i kultury na wysokim poziomie. Im poziom zamożności jest wyższy, tym większe i bardziej nowatorskie powstają dzieła i obiekty, które dziś zaliczają się do niezwykle cennych zabytków sztuki, będących świadectwami historii sztuki ogólnoeuropejskiej.
Toruń stanowiąc główny ośrodek gospodarczy państwa krzyżackiego i będąc jednym z największych i najbogatszych miast Europy Środkowej, był w konsekwencji głównym i promieniującym na szeroki obszar ośrodkiem twórczości artystycznej tego okresu, co zgodnie podkreślają historycy. W okresie nowożytnym z kolei był Toruń drugim obok Gdańska takim ośrodkiem.
Tu powstawały dzieła wybitne w skali międzynarodowej tej klasy co Piękna Madonna Toruńska, Chrystus w Ogrójcu, Poliptyk Toruński, malowidła ścienne w kościołach toruńskich, witraże, wyroby złotnicze, słynna intarsja toruńska, zegary, czy ścienne i stropowe malowidła w kamienicach patrycjuszowskich, i inne. Wiele z nich dziś przechowywanych jest - oprócz Torunia i zbiorów w Polsce - także w muzeach na całym świecie (np. Schnütgen-Museum w Kolonii, Institute of Art w Detroit).
Tu wreszcie powstawała monumentalna architektura gotycka, wyznaczająca nowe standardy na naszych ziemiach. Nie na darmo Jan Długosz pisał w 1450 r. w Historiae Polonicae Liber I: 
Toruń ozdobnymi budowlami i dachami z cegły palonej lśniącymi tak znamienity, że nic mu chyba pięknością, położeniem i blaskiem świetnym dorównać nie zdoła, a  na brzegu Wisły, drewniany most zbudowany z wielką wprawą, masywnie położony.
Zobacz:
Toruń jako ośrodek intelektualny i oświatowy
Średniowieczny rozkwit gospodarczy Torunia wywarł znaczny wpływ na stan szkolnictwa, zarówno Starego Miasta Torunia, jak i Nowego Miasta Torunia. Wtedy też wysokim poziomem odznaczała się staromiejska szkoła miejska zorganizowana jak wszystkie takie placówki w miastach hanzeatyckich. Właśnie przynależność Starego Miasta Torunia do Hanzy spowodowała, że nauką szkolną objęta była ogromna część dzieci mieszczan toruńskich. Znajomość czytania, pisania i rachowania była niezbędna w hanzeatyckim mieście, w którym kupcy posługiwali się wekslami, prowadzili księgi kupieckie oraz międzypaństwową korespondencję handlową.
W szkole miejskiej Starego Miasta Torunia działali wybitni uczeni, jak np. Konrad Gesselen (1409-1469), a torunianie po ukończeniu tej szkoły często studiowali na uniwersytetach europejskich osiągając później wysokie stanowiska, jak np. Albert Schroter (przed 1392-1438), Silvester Stodewescher (1405-1479), Lucas Watzenrode (1447-1512) czy Mikołaj Kopernik (1473-1543). Fakt pochodzenia przedstawicieli elity intelektualnej ze środowiska mieszczańskiego był w średniowieczu nieczęsto spotykany i charakterystyczny dla dużych miast z bogatym mieszczaństwem, jak np. Toruń.
Szkoły miejskie toruńskie pełniły rolę zarówno szkół niższych - 4-letnich (gdzie uczono czytania i pisania po niemiecku i po łacinie), a także szkół z nauką pełnego programu trivium i quadrivium (8 lat nauki).
Rozwijało się też w Toruniu dziejopisarstwo (np. Hieronim Waldau, Liborius Nacker oraz przede wszystkim franciszkański rocznik Annales Minorium Prussicorum).
Poza szkołami miejskimi obu miast toruńskich, działały też szkoły przy klasztorach FranciszkanówDominikanów, prowadzone przez lektorów-teologów. W obu tych klszatorach tych działały też szkoły partykularne, będące wyższym stopniem kształcenia, w których nauki pobierali studenci z innych klasztorów.
Duże znaczenie miały biblioteki, których w średniowiecznym Toruniu było kilka. Były to duże zbiory Dominikanów (ok. 200 ksiąg), Franciszkanów (118 ksiąg) oraz równie cenna biblioteka świętojańska.
Jednak najświetniejszy rozwój toruńskiego życia umysłowego miał miejsca w czasach nowożytnych (patrz niżej).
 
Idea i tradycja arturiańska w Toruniu
W dawnym Toruniu rozkwitały zupełnie obce miastom polskim ideały arturiańskie i rycerskie aspiracje. Najbogatszy patrycjat toruński skupiony w bractwach, do których należeć mogli tylko przedstawiciele najznakomitszych rodów, utwierdzał swoją pozycję miejskiej arystokracji kultywując formy życia rycerskiego: doskonalono umiejętności strzeleckie, jeździeckie, urządzano barwne parady, turnieje rycerskie, zwłaszcza w dni świąt arturiańskich. Wyrażając swoje rycersko-dworskie gusta, obeznany w kulturze dworów zachodnioeuropejskich i przynależny dzięki Hanzie do tej kultury, patrycjat toruński poza tym zdobił swoje domostwa-kamienice motywami przynależnymi do tego zachodnioeuropejskiego kręgu kulturowego. Dziś tylko w kamienicach toruńskich zachowały się np. niezwykle cenne i unikatowe malowidła ścienne utrzymane w tych ideałach (zobacz: Malowidła w kamienicach toruńskich).
Te właśnie rycerskie ideały i etos arturiański zadecydowały o charakterze kultury mieszczańskiej Torunia średniowiecznego i później nowożytnego, tak bardzo bogatej i odmiennej od kultury "zwykłych" miast polskich.
Toruń jako ośrodek obronności i wojskowości.
Miarą statusu dawnego miasta były jego fortyfikacje. Silne świadczyły o militarnej randze i powodowały, że miasto było ważnym i mocnym punktem oporu w systemie obrony państwa. Umocnienia Torunia - czy to średniowieczne mury obronne czy barokowe obwałowania bastionowe - w czasach przedrozbiorowych miały zawsze najwyższą wartość obronną i należały do najpotężniejszych, czym pochwalić się mogły tylko nieliczne miasta.
Poza tym Toruń był pierwszym miastem na ziemiach polskich, w którym mury obronne zaczęto budować. Ich budowę rozpoczęto bowiem około roku 1246. Dopiero później powstały w kolejnych miastach: Wrocław ok. 1260 r., Poznań ok. 1275 r.
Nieodłącznym elementem obronnym tego potężnego systemu fortyfikacyjnego były baszty, bramy i barbakany. W ciągu 3-kilometrowej linii toruńskich murów obronnych znajdowało się aż około 54 baszt, 13 lub 14 bram i 2 barbakany typowe. Kolejnym argumentem świadczącym o niezwykle ogromnej roli militarnej Torunia był fakt, że oba te barbakany toruńskie były pierwszymi takimi obiektami obronnymi na obecnych ziemiach polskich. Przebywający kilkakrotnie w Toruniu król Jan Olbracht tak zafascynowany był tymi budowlami i ich możliwościami obronnymi, że w 1498 r. zlecił budowę „takowej fortalicji” w Krakowie. Osobiście położył tam kamień węgielny pod budowę i przekazał na ten cel 100 grzywien. Paradoksalnie to właśnie barbakan krakowski dotrwał do naszych czasów, podczas gdy oba toruńskie zostały zniszczone przez Szwedów w XVIII w.
Toruńskie średniowieczne obwarowania należały do najsilniejszych nie tylko w państwie krzyżackim, ale i na obecnych ziemiach polskich. Ich siła polegała na zastosowaniu podwójnych murów z międzymurzem, nawodnionej i obmurowanej fosy, wzniesieniu zespołów obronnych bram: Starotoruńskiej i Chełmińskiej składających się z barbakanów i baszt. Rozbudowane przedbramia posiadały kolejne 3 bramy (Prawa, św. Katarzyny, św. Jakuba).
Fortyfikacje takie miały tylko nieliczne miasta europejskie.
Toruńska załoga zbrojna, złożona z pospolitego ruszenia, miała bronić miasta w przypadku zagrożenia zewnętrznego, a od ok. 1352 r. formalnie zajmowało się tym powołane Bractwo Strzeleckie.
Toruń miał również własną flotę, brał udział w wyprawach morskich miast hanzeatyckich, m.in. w 1396 r. do Sztokholmu, gdzie razem w Gdańskiem i Elblągiem przejął rządy w mieście; Toruń brał też udział w zwalczaniu piractwa na Bałtyku, dostarczając statki i 80 zbrojnych mieszczan, oraz w wyprawię na Gotlandię, na którą wysłał 95 zbrojnych. Statki były własnością bogatych kupców toruńskich, załoga ich składała się w większości z członków bractwa żeglarzy św. Rajnolda skupionego w Dworze Artusa.
 
Mennica toruńska
Jedną z cech prestiżu i znaczenia Torunia w czasach świetności była tutejsza mennica. Mennica w Toruniu istniała przez 527 lat (do 1766 r., z przerwą w latach 1535-1630). Była to najstarsza mennica w państwie krzyżackim, powstała przed 1238 r. na mocy przywileju lokacyjnego Torunia z 1233 r. Wybijano tu jednolitą monetę w całej ziemi (państwie). Jednocześnie była ona nie tylko jedyną najstarszą, ale też jedyną nieprzerwanie działającą w całym państwie krzyżackim.
Następnie w 1457 r. przywilejem króla Kazimierza Jagiellończyka Toruń otrzymał prawo wybijania swoich monet miejskich z obiegiem w całej Rzeczypospolitej, a mennica została przekazana na własność Toruniowi (zobacz niżej: II okres świetności Torunia: Nowożytność).

II okres świetności Torunia: Nowożytność

Nowa era w dziejach Torunia rozpoczyna się z chwilą wybuchu polsko-krzyżackiej wojny 13-letniej w 1454 r. Król polski Kazimierz Jagiellończyk docieniając ogromny wkład Torunia i jego zasługi dla strony królewskiej, obdarzył to miasto niezwykłymi uprawnieniami. Przywileje kazimierzowskie z 1457 r. określiły podstawy prawno-ustrojowe samorządu, niezależności i gospodarki Torunia aż do rozbioru Rzeczypospolitej i włączenia Torunia do Królestwa Prus w 1793 r.; stanowiły kamień węgielny potęgi Respublicae Thorunensis w następnych stuleciach i wyróżniały Toruń spośród innych miast, decydując o jego wysokiej randze i unikatowym znaczeniu w państwie oraz będąc jedną z podstawowych cech okresu nowożytnej świetności Królowej Wisły.
 
Toruń posiadał niezwykle mocną pozycję gospodarczą, ale i ustrojową w ramach Prus Królewskich, a w konsekwencji w całej Rzeczypospolitej polsko-litewskiej, bijąc w tej mierze miasta rezydencjonalne królów polskich - Kraków i Warszawę
- zaznaczył jeden z najwybitniejszych historyków, prof. Stanisław Salmonowicz. 
W uzupełnieniu tego zacytujmy innego znawcę, prof. Bogusława Dybasia: Można powiedzieć, że w różnych dziedzinach [Toruń] cieszył się relatywnie wysokim stopniem faktycznej niezależności od władz państwowych.
Toruń jako miasto rzeczywiście generalnie rządził się w swoich sprawach wewnętrznych samodzielnie, w niewielkiej tylko mierze podlegając rzadkim decyzjom królów polskich, bądź sejmu Rzeczypospolitej, czy też królewskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Była to kwestia zupełnie unikatowa na tle innych (poza Gdańskiem) miast polskich, nawet stołecznych, wpływająca w konsekwencji niezwykle korzystnie na inne dziedziny i podkreślająca wyjątkowość Torunia:
 
Toruń - miasto samorządne, autonomiczne
Toruń w czasach nowożytnych miał nie tylko mocną pozycję gospodarczą, ale zawsze był miastem wyjątkowo samorządnym, niemal autonomicznym, o dużych przywilejach i uprawnieniach prawno-ustrojowych, bijąc w tej mierze nie tylko inne wielkie miasta Rzeczypospolitej, ale nawet miasta rezydencjonalne królów polskich – Kraków i Warszawę. Przywileje te spowodowały, że Toruń (podobnie jak Gdańsk), cieszył się w Rzeczypospolitej dużym stopniem faktycznej niezależności od władz państwowych; z tej m.in. przyczyny nazywany był samodzielną republiką mieszczańską, Respublica Thorunensis.
Wszystkie te czynniki nadające Toruniowi niezależności i samorządności były tymi elementami, które nie tylko wyróżniało to miasto spośród innych miast Rzeczypospolitej, ale też stanowiły o jego niespotykanie wysokiej randze i znaczeniu politycznym gospodarczym, kulturalnym, militarnym.
Podczas gdy miasta większe w Prusiech polskich Toruń i Gdańsk zażywały w dawnej Polsce pełnię swobód, wolności i przywilejów, stanowiąc niejako "małe rzeczypospolite" w wielkiej Rzeczypospolitej, to natomiast los innych miast polskich był więcej niż opłakany. Pozbawione praw i swobód, zdane na łaskę szlachty i trybunałów upadały coraz to bardziej, wyludniały się i zażydzały - Stanisław Wałęga, 1935.
 
Tej autonomii i niezależności Toruniowi nadawały następujące fakty, które nie były obecne w innych miastach Polski:
  • samodzielny wybór władz miejskich - to, co dziś jest oczywiste w rzeczywistości II Rzeczypospolitej nie istniało, tzn. w Toruniu mocą przywilejów kazimierzowskich z 1457 r. miasto to miało prawo samodzielnego wyboru swoich władz (Rady, Ław, od 1523 r. Trzeciego Ordynku), podczas gdy miasta polskie nie miały takiej swobody i były zależne od swoich feudałów: na kształt władz wpływał starosta (w przypadku miast królewskich), biskup (w przypadku miast biskupich) lub inny właściciel - szlachta. W Toruniu tylko jeden raz w ciągu ponad 300 lat zdarzyła się ingerencja państwowa w wewnętrzne sprawy Torunia: dopiero w 1724 r. wyrok sądu asesorskiego po tumulcie toruńskim nakazał parytet 50% katolików w toruńskiej Radzie, co jednak nigdy nie stało się faktem, a w 1767 r. postanowienie to cofnięto. Jednak nigdy w Toruniu nie było przypadku wpływania na personalny skład Rady, jak to było w innych miastach polskich.
  • burgrabia - będący reprezentantem króla polskiego w Toruniu nie miał nawet w pełni kontroli nad miastem. Na mocy przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka z 1457 r. burgrabia w Toruniu nie był osobą z zewnątrz, pochodzącą z kręgu dworu królewskiego, ale mógł być wybierany jako osoba spośród czterech kandydatów (2 rajców + 2 burmistrzów) toruńskich przedstawionych królowi przez toruńską Radę. Było to dla Torunia niezwykle korzystne i odzwierciedlało jego wysoki stopień niezależności i samodzielności wobec władzy królewskiej, stawiało Toruń w randze ziem. Taka metoda wyboru burgrabiego toruńskiego powodowała w naturalny sposób, że interesy i wpływy króla w Toruniu były osłabione, bo burgrabia jako jednocześnie rajca toruński był bardziej związany z interesami Rady, które były mu bliższe (zobacz więcej tutaj).
  • prawo pełnego sądownictwa bez udziału władzy królewskiej na terenie Torunia oraz jego terytorium (które z czasem osiągnęło powierzchnię prawie 360 km2). Łączyło się z tym też prawo samodzielnego ustanawiania wilkierzy przez Radę toruńską.
  • sąd wyższy prawa chełmińskiego - od 1459 r. Rada Torunia stanowiła instancję odwoławczą dla wszystkch miast funkcjonujących na prawie chełmińskim w Prusach Królewskich i Królestwie Polskim
  • folwarki i dobra królewskie z territorium civitatis terytorium Torunia (360 km2) zostały przekazane Toruniowi, a dochody z nich zasilały budżet Torunia.
  • prawo posiadania regularnych sił zbrojnych - Toruń posiadał własne wojsko zawodowe. Liczba żołnierzy miejskich była różna w różnych czasach, a w razie wojny dokonywano dodatkowego poboru ochotników, którzy militarnie bronili miasta. Podlegali oni burgrabiemu toruńskiemu i burmistrzowi. Wojsko posiadało swoją zbrojownię (arsenał) przy obecnej ul. Kopernika, a także odwach na rogu ul. Żeglarskiej i Szerokiej. Zobacz: Dawne wojsko i wojskowość Torunia.
Na toruńskiej autonomii zyskuje Bydgoszcz
Jako miasto autonomiczne Toruń formalnie podlegał bezpośrednio królowi polskiemu (poprzez ww. burgrabiego), a nie organom (sejmowi, sądom) szlacheckiej Rzeczypospolitej. Dlatego np. Toruń zdecydowanie sprzeciwiał się reformom sądu asesorskiego w 1764 r. polegającym na orzekaniu przez przedstawicieli szlachty większością głosów, a nie jak dotychczas podlegając bezpośrednio wyrokowi królewskiemu.
Toruń sprzeciwił się też planom w 1764 r. ulokowania w mieście polskiego urzędu – sądu trybunalskiego (Trybunał Koronny) dla spraw prowincji wielkopolskiej, dowodząc poprzez swojego rezydenta Samuela L. Gereta na dworze królewskim w Warszawie, że Toruń podobnie jak i całe Prusy Królewskie nie podlega organom Rzeczypospolitej, a bezpośrednio królowi i w związku z tym nie może w nim istnieć polski sąd. Wprawdzie Toruń – w przeciwieństwie do innych miast polskich – nie podlegał trybunałowi, a decyzja o ulokowaniu tu sądu trybunalskiego nie odebrałaby Toruniowi jego wyjątkowego statusu, to jednak Rada toruńska obawiała się ewentualnych ekscesów antymiejskich i antyewangelickich ze strony zjeżdżających do Torunia tłumów szlachty generalnie nie przychylnej wielkim miastom pruskim, zwłaszcza Gdańskowi i Toruniowi, oraz nacisków do zmiany uprzywilejowanej pozycji Torunia i objęcia go kompetencją trybunału. Ostatecznie Toruń zwyciężył w obronie swoich przywilejów i autonomii i nie dopuścił do umiejscowienia tutaj polskiego urzędu, który ulokowano w niedalekiej Bydgoszczy (jednak już 4 lata później w Kaliszu i Piotrkowie).
 
Toruń jako miasto królewskie
Z chwilą dobrowolnego poddania się przez Toruń królowi polskiemu - co formalnie nastąpiło złożeniem hołdu 28 maja 1454 r. na Rynku Staromiejskim przed przybyłym do Torunia królem Kazimierzem Jagiellończykiem, a w 1457 r. wydaniem przez króla przywilejów kazimierzowskich - Toruń stał się miastem królewskim.
Spośród miast Pomorza Toruń związał się w szczególniejszy sposób z królami polskimi. Mieszczanie toruńscy nie lubili szlachty ani szlacheckiej Rzeczypospolitej, ale okazywali swe przywiązanie i wierność królom. Król był dla nich symbolem państwa polskiego - prof. Karol Górski, 1984.
Okres nowożytny, a zwłaszcza XVII i XVIII w. to też czas walki Torunia ze szlachtą polską, która nie lubiła tego miasta (podobnie jak Gdańska) za jego uprawnienia wolności, przywileje równe przywilejom szlacheckim, za niepodleganie sejmom a wprost królom polskim, za jego zamożność, wykształcone i silne politycznie mieszczaństwo mające zagwarantowany wpływ na politykę państwową, hołdujące zasadom kultury zachodnioeuropejskiej i protestackiej sumienności, za jego intelektualne i handlowe międzynarodowe kontakty. Przez uprawnienia autonomiczne Torunia i Gdańska szlachta nie mogła wpływać na te dwa silne i bogate miasta, i ograniczać ich swobód, handlu, jak to robiła poprzez wprowadzanie antymiejskich ustaw sejmowych wobec pozostałych - nie posiadających takich wolności - miast polskich. Samodzielna polityka Torunia i jego nadane przez królów uprawnienia były od dawna solą w oku polskiej szlachty. Szczególna wrogość szlacheckiej Rzeczypospolitej wobec protestanckiego Torunia trwała od głośnego tumultu toruńskiego w 1724 r. aż do rozbiorów Polski.
Ilustracja obok: Sala Królewska w Ratuszu Staromiejskim.
 
Toruń jako ośrodek sądownictwa i prawodawstwa
Kolejnym znakiem silnej i wyjątkowej wobec innych miast pozycji Torunia w 560-letnim okresie krzyżackim i staropolskim był wymiar sprawiedliwości. Podstawą tej wysokiej rangi Torunia był przywilej lokacyjny chełmiński i przede wszystkim wielokrotnie tu wspominane przywileje kazimierzowskie z 1457 r., które w tej dziedzinie nadawały Toruniowi szerokie prawo samodzielności, zwłaszcza w zakresie stanowienia miejscowego prawodawstwa i samorządności oraz zamykały możliwość ingerencji w wewnętrzne sprawy Torunia królom polskim albo innym panom feudalnym.
Im bardziej potężne i znaczące w Rzeczypospolitej było to miasto, tym potężniejsze było toruńskie prawnictwo. Można więc mówić wręcz o funkcjonowaniu wypróbowanej prawidłowości: im silniejsza i lepiej zorganizowana była Polska, tym silniejszy i odgrywający znaczną w niej rolę był toruński świat prawniczy - wskazuje Marian Filar, jeden z najwybitniejszych profesorów nauk prawniczych.
Najwyższą instancją sądową w Toruniu była Rada, która łączyła funkcje ustawodawcze i wykonawcze. Sąd radziecki sprawował przede wszystkim rolę sądu odwoławczego od decyzji wszystkich innych sądów w Toruniu. Od decyzji sądu Rady można było apelować do króla.
Z kolei od 1458 r. Rada toruńska stała się sądem wyższym prawa chełmińskiego
Podstawową instacją sądową w Toruniu były sądy ławnicze: osobne dla Starego Miasta i Nowego Miasta, nawet po połaczeniu obu miast w 1454 r. W 1346 ustanowiony został sąd przedmiejski dla przedmieść Starego Miasta Torunia, a w 1385 r. są przedmiejski dla przedmieść Nowego Miasta Torunia. Po włączeniu Nowego Miasta do Starego Miasta sąd przedmiejski nowomiejski został zlikwidowany, a jego kompetencje objął sąd przedmiejski staromiejski.
Dla wsi miejskich w obrębie terytorium toruńskiego istniały odrębne sądy podlegające prawu stanowionemu przez Radę toruńską.
Kolejną formą sądu w Toruniu czasów jego świetności była Weta.
Od 1459 r., z przywileju króla Kazimerza Jagiellończyka Rada toruńska stała się wyższym sądem prawa chełmińskiego i była apelacyjną instancją odwoławczą dla wszysktich miast założonych na prawie chełmińskim. Na przykład dla stołecznej Warszawy Toruń stał się druga instancją sądową, od której dopiero można było odwołać się do królewskiego sądu asesorskiego. Poza tym do Torunia zwracały się miasta o pouczenia w przypadku wątpliwości prawnych, prosząc o ich rozstrzygnięcie.
Ilustracja obok: najwcześniejsze dzieło prawnicze jakie ukazało się w Toruniu w: Das alte Clmische Recht (Prawo starochełmińskie), wydane w 1854 r. z inicjatywy i nakładem znakomitego burmistrza toruńskiego Heinricha Strobanda.
 
Prawo sądownicze wobec stanu szlacheckiego
Jednym z wyjątkowych przywilejów Torunia w I Rzeczypospolitej było prawo sądzenia szlachty przez sądy miejskie Torunia wg miejscowego prawa. Nie tolerując na terytorium toruńskim samowoli i pieniactwa, z jakich szlachta polska była znana, często wydawano też przykładne wyroki kary śmierci.
Wcześniejszy królewski przywilej pozywania i sądzenia szlachty za przestępstwa kryminalne dokonane w Toruniu i na jego terytorium przed sąd toruński (i odpowiednio gdański) potwierdziła konstytucja sejmowa "Miasta Toruń y Gdańsk" z 1627 r.
Ilustracja: herb szlachecki Gliński.
 
Prawo nabywania ziemi przez torunian poza terytorium Torunia
Patrycjat wielkich miast pruskich - Gdańska i Torunia - w mniejszym stopniu Elbląga, korzystał z pełni praw szlacheckich. Jednym z przejawów tego było fakt posiadania rozległych dóbr ziemskich, gdyż tych miast nie objęły konstytucje antymiejskie, zabraniające mieszczanom posiadania takowych.
Na sejmie piotrkowskim w 1496 r. uchwalono kolejne przywileje szlacheckie ograniczające prawa i swobody mieszczan. Jednak ustalenia te nie objęły m.in. trzech wielkich miast pruskich, w tym Torunia, które to miasta nie podlegały sejmom, a wprost władzy królewskiej. W Toruniu niemal każda rodzina patrycjuszowska posiadała mniejsze lub większe posiadłości ziemskie, najczęściej w obrębie obszernego terytorium miejskiego Torunia (zobacz niżej). Jednocześnie w związku z tym patrycjat toruński był uprawniony do posiadania polskiego tytułu szlacheckiego, herbu rodowego (zobacz niżej: Prawo nobilitacji) i mógł zajmować stanowiska urzędników ziemskich: zasiadać w sądach ziemskich Ziemi Chełmińskiej (które odbywały się w toruńskim Ratuszu Staromiejskim >>>).
Prawo takie na równi ze szlachtą mieli wszyscy obywatele Torunia, Gdańska, Elbląga, Krakowa, Wilna i od 1661 r. Mohylewa.
 
Prawo nobilitacji mieszczan toruńskich
Powszechna nobilitacja patrycjatu toruńskiego świadczyła o silnym stanie mieszczańskim Torunia, unikatowym na tle innych miast polskich. W Toruniu średnie stany mieszczaństwa używały gmerków, które w przypadku nobilitacji często były przekształcane w formę herbu z klejnotem (zobacz: Aleja Gmerków).
Toruńscy patrycjusze zabiegali o podkreślenie swojej przynależności do rycerstwa (w średniowieczu) i szlachty (w nowożytności), a dowodem na to są kolejne nobilitacje rodów: Rüdigerów, Preussów, Gretschów, Strobandów, Eskenów, Lichtfussów, Schäfferów i innych. Łącznie wymienia się ponad 30 rodzin toruńskiego patrycjatu, które otrzymały nobilitację w okresie nowożytnym (w czasie państwa krzyżackiego tylko 2 rody otrzymały nobilitację: Lichtfuss od króla duńskiego Eryka w XV w. oraz Schmid od cesarza Zygmunta Luksemburskiego w XV w.).
Dzięki temu dzisiaj nie ma w ogóle w Polsce miasta bardziej nasiąkłego elementem heraldycznym niż Toruń i pod tym względem żadne inne miasto z Krakowem włącznie nie może się z nim równać (Marian Gumowski: "Herbarz patrycjatu toruńskiego", 1970).
Szczególnym i wyjątkowym świadectwem podkreślającym nobilitację toruńskiego patrycjatu jest zespół XVII-wiecznych tarcz herbowych, pierowtnie umieszczonych na ścianie w prezbiterium kościoła Mariackiego, obecnie eksponowanych w Sali Wielkiej Ratusza Staromiejskiego.
Ilustracja obok: Zygmunt August, król polski, wielki książę litewski, nadaje szlachectwo Kasprowi Rüdigerowi mieszczaninowi toruńskiemu i jego synom: Janowi, Salomonowi i Kasprowi oraz określa jego herb. Knyszyn, 16 listopad 1569 r.
Zobacz:
 
Województwo toruńskie
Po wydanym przez króla Kazimierza Jagiellończyka akcie inkorporacji ziem pruskich do Królestwa Polskiego w 1454 r. ustanowił król dla tych ziem i zaraz mianował czterech wojewodów: toruńskiego, gdańskiego, elbląskiego, królewieckiego. Jednak już w 1457 r. Toruń otrzymał ww. przywileje kazimierzowskie nadające mu autonomii (podobne otrzymał Gdańsk i Elbląg), stąd w 1466 r. - po zawarciu II pokoju toruńskiego i ustanowieniu Prus Królewskich - szanując niezależność jego i pozostałych dwóch wielkich miast pruskich (które jako autonomiczne nie podlegały odtąd kompetencjom - i tak niewielkim - wojewody) zmieniono województwa: toruńskie na chełmińskie, gdańskie na pomorskie, elbląskie na malborskie.
Toruń wraz ze swoim terytorium (liczącym ok. 359 km2) wyłączony był z województwa chełmińskiego stanowiąc jednostkę niezależną (prawną i sądową).
Terytorium Torunia
Nadane Toruniowi wraz z jego lokacją w 1233 r. patrymonium w ciągu wieków była znacząco powiększane i ostatecznie obejmowało obszar o powierzchni aż ok. 360 km2. Było to terytorium administracyjnie, sądowniczo i gospodarczo związane z Toruniem. Ten wielki miejski majątek ziemski składał się z prawie stu wsi, folwarków i podobnych osad. Tak duży obszar własności ziemskiej ukształtowały głównie królewskie nadania, zwłaszcza Kazimierza Jagiellończyka w 1457 r. i Zygmunta I Starego w 1520 r. Terytorium to przynosiło Toruniowi duże dochody, stanowiło także bazę zaopatrzeniową dla miasta.
 
Główszczyzna
Główszczyzna, czyli kara pieniężna za zabójstwo, dawniej uzależniona była od przynależności społecznej zabitego. Najwyższa kara obowiązywała za zabójstwo szlachcica, najniższa za zabicie chłopa. W Polsce przedrozbiorowej główszczyzna za zabójstwo mieszczanina równa była główszczyźnie za zabójstwo chłopa. Jednak od reguły tej był wyjątek - dotyczący mieszczan toruńskich i gdańskich. Wg przywileju królewskiego z 1627 r. dla Torunia i Gdańska wysokość główszczyzny za zabicie torunianina (i gdańszczanina) była równa główszczyźnie za zabicie szlachcica.
 
Toruń jako centrum gospodarczo-ekonomiczne (II)
Okres po wojnie 13-letniejII pokoju toruńskim był czasem załamiana gospodarki Torunia. Po pierwsze wynikało to z ogromnych wydatków, jakie Toruń poniósł na finansowanie wojny, a po drugie ze zmian układu dalekosiężnego handlu europejskiego, w którym Toruń brał przecież udział od początku swego istnienia: w 2. połowie XV w. następuje zmiana handlu europejskiego, zarówno na południu, jak i na północy Europy. Na południu wynikało to z zajęcia Konstantynopola w 1453 r. przez Turków, co odcięło wymianę handlową (korzenie, tkaniny) z Dalekim Wschodem oraz z odcięcia kolonii czarnomorskich przez tychże Turków; to przyczyniło się do upadku Lwowa, z którym Toruń utrzymywał ścisłe kontakty handlowe. W zastępstwie rozwijają się inne kierunki: Genua i miasta górnoniemieckie i kontaktujący się z nimi Poznań, który teraz dopiero jest na dobrej drodze do osiągnięcia w najbliższym czasie rangi emporium handlowego, podobnego do Torunia. Z kolei na północy Europy następuje osłabienie i wręcz rozpad dotychczasowej potęgi Hanzy, bo poszczególne miasta portowe zaczynają dbać bardziej o własne niż wspólne hanzeatyckie interesy (np. Tallinn, Gdańsk, Ryga, Królewiec), stając się teraz nie tylko portami (tranzytową drogą komunikacyjną), ale ośrodkami wymiany handlowej, naruszając przez to prawa i przywileje innych miast hanzeatyckich – nieportowych, jak Toruń, któremu teraz Gdańsk ograniczał bezpośrednie przedostawanie się na otwarte morze. Powstał też nowy transeuropejski szlak z Moskwy przez Psków, Wilno, Poznań, Lipsk do Flandrii i miast górnoniemieckich (Frankfurt, Norymberga) i Włoch.
Dla Torunia poza tym niekorzystny był rozwój drogi handlowej Poznań - Gdańsk przez Bydgoszcz, co naruszało toruński przywilej drożny i prawo składu, a z czym Toruń dzielnie i długo walczył. Naciski m.in. Gdańska spowodowały, jednak że w 1537 r. król zniósł toruńskie prawo składu na większość towarów, pozostawiając je śledzie na towary solone.
Niemniej jednak ww sytuacja kryzysu gospodarczego Torunia 2. połowy XV w. okazuje się nie być taka zła, jeśli porównamy budżety (pogrążonego w kryzysie) Torunia, (przeżywającego rozkwit gospodarczy) Krakowa i (szybko rozwijającego się) Poznania z końca XV w.: przychody Torunia wynosiły 6794 grzywien, Krakowa 2388 grzywien, Poznania 719 grzywien.
Jednak w 2. połowie XVI w. Toruń staje na nogi doczekując znowu chwil świetności. Wprawdzie teraz poziom zamożności Torunian i Torunia nie dorównuje poziomowi z okresu średniowiecznego (sprzed wojny 13-letniej), to jednak nadzwyczajny rozwój stosunków handlowych pozostawia Toruń w gronie najbogatszych miast Polski. O ile poprzednio najważniejszą rolę w tym spełniały kontakty dalekosiężne (europejskie), to teraz źródłem bogactwa Torunia stały się słynne międzynarodowe jarmarki toruńskie (ustanowione przywilejem króla Kazimierza Jagiellończyka w 1472 r.), ogromna produkcja rzemieślnicza Torunia (zobacz niżej) oraz dochody z rozległego terytorium toruńskiego
Wprawdzie zasięg terytorialny lądowego handlu toruńskiego okresu nowożytnego nie obejmował już całej północnej i wschodniej Europy jak w czasach średniowiecznych, to jednak sięgał poza granice Polski, a miasto pozostało ważnym ogniwem handlu dalekosiężnego. Stosunki gospodarcze łączyły Toruń z wieloma zagranicznymi (nie wspominając o polskich) ośrodkami o znaczącej roli produkcyjnej i handlowej, np. Norymbergą.
 
Dzięki swemu ogromnego bogactwu osiągniętemu przez handel, patrycjat toruński zdobył niebywały majątek, sytuujący go wśród najbogatszych właścicieli ziemskich nie tylko w Prusach Królewskich, ale nawet i w skali szerszej. To z kolei wpływało na przynależność do elity społecznej i intelektualnej. Przede wszystkim jednak status ten, łączący się nierozerwalnie w wysokim poziomem umysłowym i wykształceniem, pozowolił patrycjatowi toruńskiemu (i gdańskiemu) w sposób decydujący wpływać na życie polityczne Prus Królewskich oraz pozwolił mu obejmować najwyższe urzędy tego kraju, a także godności kościelne (np. torunianin Lucas von Allen został starostą rogozińskim, Sylwester Stodewescher († 1479) został arcybiskupem ryskim, Lucas Watzenrode († 1512) biskupem warmińskim, Mikołaj Crapitz († 1514) biskupem chełmińskim, inni kanonikami kapituł biskupich). To zjawisko poza mieszczaństwem Krakowa (Bonerowie, Morsztynowie, Szembekowie) było zupełnie wyjątkowe wśród miast polskich.
Drugim faktem z tym związnaym jest to, że magnateria pruska nie odgrywała tak dominującej roli, jak mieszczaństwo, zwłaszcza Torunia i Gdańska oraz jak magnateria innych regionów Polski.
 
Toruń jako ośrodek handlu zbożem i solą
Dziś licznie zachowane toruńskie spichrze zbożowe przypominają okres handlowej świetności Torunia, który swą rangę miasta królewskiego zbudował najpierw jako hanzeatycki port rzeczny. Już w XIII/XIV wieku na terenie Starego Miasta Torunia było około 30 spichrzów, później, w okresie największego rozkwitu handlu zbożem w XVII w. było ich ponad 100. Wtedy właśnie Toruń był jednym z największych ośrodków handlu zbożem na ziemiach polskich, a na północy poza Gdańskiem był największym. W 2. poł. XVI w. średnio z Torunia spławiano ok. 2370 łasztów zboża rocznie, druga w kolejności była Bydgoszcz (średnio ok. 2030 łasztów), która w 2. poł. XVI w. obok Torunia i Grudziądza stała się największym dostarczycielem zboża do portu gdańskiego.
Zwożono więc do spichrzów kupców toruńskich zboże z Ziemi Chełmińskiej, Kujaw, ciągnęły też Wisłą do Torunia tratwy flisackie. Zresztą flisacy nie tylko z górnej Wisły do Torunia trafiali; tutaj też środowisko flisackie było silne już od średniowiecza, a z czasem flisactwo stało się jednym z symboli nadwiślańskiego Torunia (zobacz: Flisacy w dawnym Toruniu).
Jako wielki ośrodek handlowy już na pocz. 2. poł. XVI w. Toruń uzyskał zwolnienie od ceł królewskich, a w 1629 r. zabiegi władz miasta doprowadziły do zwolnienia Torunia od płacenia akcyzy, poborów i innych podatków na czas wojny szwedzkiej.
Administracyjną i regulowaną formą handlu, którą król Zygmunt I August obdarzył Toruń było zlokalizowanie tu w 1511 r. składu soli krajowej, a w 1543 r. także soli zamorskiej, przywożonej z Gdańska. Dużą rolę Torunia w handlu towarami solonymi (rybami) i solą potęgował fakt, iż miasto posiadało też prawo kontrolowania transportu, co stwarzało kupcom toruńskim niemal monopolowe stanowisko w handlu tym towarem powszechnego spożycia. Wprawdzie w 1522 r. powstał też magazyn soli w Bydgoszczy, a sejm piotrkowski w 1565 r. dopuścił sól zamorską do wolnego handlu jednak jej transport w górę Wisły podlegał toruńskiemu prawu składu solnemu, zwłaszcza, że w wyniku nie opłacania przez Bydgoszcz podatków uchwalonych przez sejm w 1578 r. na wojnę moskiewską, król Stefan Batory zakazał Bydgoszczy sprowadzania soli zamorskiej.
 
Toruń wielkością ponownie równy stolicy
Pomyślność gospodarcza Torunia, jego wolności i uprawnienia owocowały dużą liczbą mieszkańców.
Badacze przyjmują, że na przełomie XV i XVI w. istniało w Królestwie Polskim (bez Litwy) 600–700 miast, ale tylko osiem z nich zbliżało się lub przekraczało próg 10 tys. mieszkańców (wedle hierarchii wielkości: Gdańsk, Kraków, Lwów, Toruń, Elbląg, Poznań, Lublin, Warszawa). Osiemdziesiąt ośrodków liczyło 2000–3000 mieszkańców, a pozostałe to osady liczące 500–1500 mieszkańców - stwierdza prof. Maria Bogucka, jeden z najwybitniejszych polskich historyków zajmujących się historią społeczeństwa.
W okresie nowożytnym apogeum swojej świetności Toruń przeżywał w pierwszej połowie XVII w. Liczył wtedy ok. 18-20 tys. mieszkańców.
 
Prawo udziału w wyborze króla polskiego
W sejmach elekcyjnych tylko 3 polskie miasta (Toruń, Gdańsk, Elbląg) miały prawo głosu, zasiadając w tzw. zgromadzeniu senatorskim jako jedyni tam reprezentanci miast polskich.
To kolejna cecha świadcząca o niezwykłym znaczeniu Torunia w Rzeczypospolitej przedrozbiorowej.
 
Prawo udziału w sejmach walnych
W sejmach walnych udział brali przedstawiciele tylko uprzywilejowanych miast: Torunia, Krakowa, Poznania, Lwowa, Gdańska, Warszawy, Wilna i od 1708 r. Lublina.
Przedstawiciele tych miast składali swoje podpisy obok elektorów szlacheckich, a w przypadku Torunia i Gdańska nawet przed nimi.
Trzy razy sejmy odbywały sie w toruńskim Ratuszu Staromiejskim: w latach: 1519/1520, 1576, 1626.
Poprzez możliwość udziału reprezentantów Torunia w sejmach walnych, elekcyjnych (wyborze króla) i nadzwyczajnych, poprzez uczestnictwo w sejmikach generalnych pruskich, Toruń - w przeciwieństwie do innych wielu polskich miast - brał aktywny, czynny udział w życiu politycznym Rzeczypospolitej. Było to szczególnie godne podkreślenia wyróżnienie mając na uwadze antymiejską i antymieszczańską politykę prowadzoną, też ustawami sejmowymi, przez polską szlachtę. Polityce tej nie poddawały się tylko dwa najsilniejsze miasta państwa: Toruń i Gdańsk.
 
Przywilej stosowania czerwonego koloru
W 1506 r. Toruń otrzymał od króla Aleksandra Jagiellończyka niezwykle prestiżowy przywilej stosowania czerwonego koloru, zarezerwowanego jako atrybut monarchów i książąt. Od tej pory Toruń został wyróżniony spośród innych miast (używających koloru szarego lub żółtego) i używał pieczęci wyciskanych w czerwonym wosku i posługiwał się tym szlachetnym królewskim kolorem do innych oznaczeń, pism, chorągwi, herbów itp. Dla Torunia stanowiło to splendor i zewnętrzny, widoczny dowód łaski.
 
Prawo bicia monety miejskiej
Istniejąca w od przynajmniej 1238 r. mennica toruńska na mocy przywileju króla Kazimierza Jagiellończyka 
 z 26 sierpnia 1457 r. została przekazana miastu Toruniowi. Ten sam przywilej przyznawał Toruniowi prawa mennicze na wybijanie własnej monety miejskiej srebrnej i złotej. Pożytek materialny dla miasta miała stanowić połowa uzyskiwanych w mennicy dochodów (druga połowa przeznaczona była dla skarbu królewskiego). Mennica przynosiła znaczne dochody Toruniowi, a ponadto splendor i prestiż. Wybijała srebrne szelągi i denary z symbolami władzy królewskiej i Prus Królewskich oraz z napisem "MONETA THORVNENSIS". Monety z mennicy toruńskiej miały zagwarantowany swobodny obieg we wszystkich krajach podległych królowi.
Reforma monetarna z 1528 r. przewidywała utworzenie w Toruniu królewskiej mennicy ogólnopruskiej. Zorganizował ją Jôst Ludwik Decjusz z Krakowa, sekretarz królewski, w budynku dawnej mennicy miejskiej przy obecnej ul. Mostowej 9-13, a sam zamieszkał na ul. Łaziennej. On to właśnie zrównał monetę pruską i polską (co postulował w 1522 roku Mikołaj Kopernik), a dzięki wysokim kwalifikacjom techniczno-artystycznym Macieja Schillinga z Krakowa, znakomitego medaliera, działalność mennicy podniósł na bardzo wysoki poziom. Moneta toruńska miała służyć Prusom Królewskim i Książęcym i była w obiegu na terenie całej Rzeczypospolitej.
Pieniądze pruskie bite w Toruniu różniły się od polskich wagą i jakością i zaliczane były do najlepszych w Europie. W toruńskiej mennicy królewskiej w 1533 roku po raz pierwszy w Polsce wybito talary. 
 
Toruń jako ośrodek akademicki, naukowy i kulturalny
Duże znaczenie Torunia nie ograniczało się naturalnie do roli gospodarczej czy politycznej, gdyż także pod względem kulturalnym promieniował on na całą środkowowschodnią Europę. Toruńskie Gimnazjum Akademickie od XVI aż do XVIII w. przyciągało młodzież protestancką z tego obszaru, a Kolegium jezuickie młodzież katolicką, choć ze znacznie mniejszego regionu. Mówiąc o roli Torunia w transferze wartości duchowych nie można pominąć jego zasług jako ośrodka drukarskiego dla naszej części Europy - prof. Zenon Hubert Nowak (1934-1999).
 
Prawo wolności wyznania
.
 
Rezydent (przedstawiciel) Torunia na dworze królewskim
.
  • drukuj
  • poleć artykuł
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Dodaj swój komentarz:


pozostało znaków:   napisałeś znaków:
   
Kontakt
 
tel. 56 621 02 32
biuro@toruntour.pl
   
Właścicielem i operatorem Toruńskiego Portalu Turystycznego funkcjonującego pod domeną toruntour.pl jest Toruński Serwis Turystyczny, Toruń, ul. Bankowa 14/16/16 (mapa), tel. 66 00 61 352, NIP: 8791221083.
Materiały zawarte w Toruńskim Portalu Turystycznym www.toruntour.pl należą do właściciela serwisu i są objęte prawami autorskimi. Wszelkie wykorzystywanie w całości lub we fragmentach zawartych informacji bez zgody Wydawcy Serwisu jest zabronione.
 
Osoby i instytucje chętne do współpracy prosimy o kontakt.