O Toruniu, Lwowie, Krymie i piernikach

Herb Lwowa w Alei Herbów Miast Hanzeatyckich i Handlowych na Nowym Mieście w Toruniu
 
Historia Lwowa jest tylko nieznacznie krótsza od historii Torunia. 
Lwów zgodnie z tradycją został założony przed 1256 r. (ok. 1250 r.) przez księcia Rusi Halicko-Włodzimierskiej, Daniela I Halickiego. Jego syn, Lew I Halicki po śmierci ojca przeniósł w 1272 r. z Chełma do Lwowa stolicę księstwa.
Wkrótce, bo już u schyłku XIII w. Lwów zaczął wkraczać w okres znaczącego rozwoju.
Toruń natomiast, założony w Prusach przez Krzyżaków w 1231 r. niedługo stał się największym ośrodkiem dalekosiężnej wymiany handlowej i największym portem związanym z żeglugą morską na ziemiach dzisiejszej Polski. Już przed 1280 r. należał do Hanzy jako jeden z najważniejszych jej członków, pełniących ważne funkcje. Za pośrednictwem Torunia odbywała się wymiana handlowa - lądowa i wodna - ziem pruskich, polskich, ruskich, węgierskich z Europą Zachodnią. Tędy także nawiązywano kontakty kulturalne i społeczne do czasu, aż na przełomie XIV i XV w. rolę tę przejął Gdańsk.
 
W XIII w. Toruń – wśród wszystkich miast pruskich - przodował w połączeniach handlowych z rejonem czarnomorskim przez Ruś Halicko-Włodzimierską. Wtedy było to jedno z księstw powstałych po rozpadzie Rusi Kijowskiej. Zajmowało zachodnią i południowo-zachodnią część dzisiejszej Ukrainy, a także południowo-wschodni skrawek dzisiejszej Polski. Wtedy jednak jeszcze nikt nazwy "Ukraina" nie słyszał, bo po raz pierwszy pojawia się ona w 1590 r. w tytule konstytucji sejmowej Rzeczypospolitej Obojga Narodów według projektu Jana Zamoyskiego, dla okreslenia ówczesnego województwa kijowskiego i bracławskiego, a więc obszarów wschodnich i środkowych dzisiejszego państwa Ukraina.

Celem wspomnianych wyżej toruńskich połączeń handlowych było nawiązanie kontaktów z kupcami włoskimi znad Morza Czarnego: z Kaffą (założoną przez kupców z Genui w 1266 r.; dzisiejszą Teodozją) na Krymie, oraz z Taną (zdominowaną przez kupców weneckich; dzisiejszym Azowem). Droga w tym kierunku w początkowym okresie swego istnienia – już u schyłku XIII wieku - biegła przez Warszawę, Lublin, Włodzimierz Wołyński, Lwów i Kijów. Inny jej wariant to droga wodna przez Wisłę i Bug, o czym wspomina dokument księcia kujawskiego Władysława Łokietka z 1286 r. (książę zapewniał wówczas torunianom, podróżującym przez jego księstwo, szczególne warunki bezpieczeństwa).
Później, już w czasach króla Kazimierza Wielkiego, główne połączenie Torunia z Rusią zmieniło swój bieg, prowadząc teraz przez Kujawy (Brześć Kujawski), omijając Mazowsze i przez Sandomierz dochodząc do Lwowa, który zaczął wówczas wkraczać w okres szybkiego i znaczącego rozwoju (król Kazimierz Wielki nadał prawa miejskie dla Lwowa w 1356 r.). We Lwowie torunianie także mieli możliwość prowadzenia interesów z Włochami (Genuą, Wenecją), a ponadto także z Grekami z Bizancjum i z Ormianami. 
 
Wtedy właśnie, tj. od końca XIII w. i w XIV w. wśród patrycjatu Torunia pojawiają się mieszczanie pochodzący ze Lwowa, osiedlający się tu, przyjmujący obywatelstwo i robiący interesy. W XIII w. Toruń stał się jednym z ważniejszych partnerów handlowych Włodzimierza Wołyńskiego, a w XIV i kolejnych stuleciach - Lwowa.
 
Już w XIII w. hanzeatyccy kupcy toruńscy dostarczali do Torunia, państwa krzyżackiego, Królestwa Polskiego i dalej w głąb Europy wiele towarów, m.in. dalekowschodnie przyprawy korzenne - pieprz, szafran, imbir, goździki, cynamon, gałkę i kwiat muszkatołowy, anyż i inne. Pochodziły one właśnie z owej wymiany handlowej z kierunku czarnomorskiego. Stosowano je nie tylko jako dodatek wzmacniający smak i aromat potraw, lecz również jako panierki, zagęszczacza i farszu.
Mieszanką tych przypraw korzennych (w odpowiednim składzie, proporcjach, sposobie przygotowania i z dodatkiem innych produktów) były znane pierniki toruńskie. W smaku ówczesne pierniki były znacznie bardziej ostre i pikantne niż dzisiejsze ich słodkie wersje; były pierne - pieprzne, zawierały więcej wyrazistych przypraw.
Zatem gdyby nie kontakty kupców toruńskich z kupcami lwowskimi, a wcześniej z kupcami weneckimi i genueńskimi nad Morzem Czarnym, Toruń nie miałby dziś swego piernikowego dziedzictwa i ani jednego muzeum piernika, ani jednej piernikarni :-)

Handel dalekosiężny Torunia ze Wschodem, zwłaszcza z miastami Rusi Halicko-Włodzimierskiej (Włodzimierzem, Lwowem) opierał się na dostawie na tamtejsze rynki towarów zachodnich i pruskich (np. sukna, płótna, śledzie). Z powrotem przywożono i dalej na zachód sprzedawano np. wosk, jedwab, wspomniane korzenie.

Do prowadzenia tak wielkiej wymiany handlowej kupcy toruńscy zakładali tzw. kompanie (różnego rodzaju spółki handlowe). Tworzono je między sobą, z kupcami-krewnymi w innych miastach, a także z obcymi z innych ośrodków. We Lwowie przebywali pełnomocnicy kupców toruńskich, m.in. Albrecht von Allen, z kolei kupiec lwowski Augustyn Bruch był pełnomocnikiem Filipa vom Lohe.
Kontakty toruńsko-ruskie w kolejnych wiekach zmieniły się nieco pod względem jakościowym i ilościowym.
W 1. poł. XV w. w środkowej i wschodniej Europie miały miejsce szersze zmiany gospodarczo-handlowe, co nie mogło wpłynąć na Toruń, który teraz stracił swą dominującą pozycję na rzecz Gdańska. Niemniej nadal kierunek południowo-wschodni handlu i kontaktów toruńskich funkcjonował.

W okresie nowożytnym, w XVII w. wśród wielu mieszkańców Torunia o różnym pochodzeniu, niemało było Szkotów prowadzących tu interesy. Jednym z nich, dobrze znanym był Samuel Edwards, działający w latach 1643-1659. Prowadził  on przedsiębiorstwo handlowe eksportowo-importowe i hurtowe w dziedzinie artykułów konsumpcyjnych (w tym przypraw korzennych), wyrobów jubilerskich, środków leczniczych, chemikaliów. Skupiał się na kierunku Wołynia i Podola, we Lwowie (i innych miastach) posiadał swoją filię, ale też handlował bezpośrednio np. z Amsterdamem.
 
Okres nowożytnej - drugiej po średniowiecznej fali świetności Torunia, to nie tylko kwestie gospodarcze, ale w ogromnej mierze kulturalne, humanistyczne. Toruń, posiadający autonomię prawno-ustrojową (poza Gdańskiem niespotykaną w miastach Rzeczypospolitej) oraz prawo wolności wyznania, ściągał do siebie wielu przybyszów znajdujących tu swoje miejsce na ziemi. Wśród wielu ludzi różnych profesji, którzy w Toruniu osiedli, był też Marcin Murinius (Marcin Murzyński) - lwowianin z urodzenia, były dominikanin we Lwowie, który na fali reformacji przeszedł na luteranizm i stał się jego żarliwym zwolennikiem. Od 1573 r. Murinius działał jako pastor w (luterańskim wtedy) kościele św. Jakuba na Nowym Mieście. Był jednym z pierwszych pastorów w niemieckojęzycznym Toruniu wygłaszających kazania w języku polskim. Największy rozgłos Murinius zyskał jako autor polskiego przekładu Kroniki mistrzów pruskich... Daubmanna, wydanej w Toruniu w 1582 r.
Pełny tytuł pracy to: Kronika mistrzów
pruskich. Na polskie z niemieckiego przełożona z przydaniem rzeczy pamięci godnych z rozmaitych kronik zebranych
. Takie brzmienie tytułu i następujący fragment ze wstępu autora: „mistrzów pruskich kronikę krótką od Jana Daubmanna językiem niemieckim wydaną na polskim przełożył, przydawszy do tego historyje niektóre z innych kronik pamięci godne”, spowodowały, że przez dłuższy czas uznawano tę kronikę za mało wartościowy, pośledniej wagi przekład kompilacyjny kroniki Jana Daubmartna. Jak podaje Julian Bartoszewicz w "Bibliotece Warszawskiej" tom IV z 1850 r.: "Ksiądz Murinius starannie zebrał wszystkie bajdy i plotki o dawnej pruskiej ziemi, a nie miał tyle krytycznych zdolności, tyle dziejopisarskiego na rzeczy poglądu, żeby w tej massie niejednozgodnych i omylnych podań, potrafił odróżnić prawdę od fałszu, a nawet i wskazać choćby na pozór prawdy [...] Wszystko bez ładu i poplątane dziwnie". Jednak pomimo tego, wartością tego dzieła jest jego antykrzyżacka wymowa, fakt, że była to pierwsza kronika pruska po polsku, co jednocześnie jest świadectwem świadomości ludzi tamtej epoki, ich mentalności, kultury, wiedzy. Cytując dalej Bartoszewicza: "Murinius, trzeba to jednak mu przyznać, pisze po polsku czysto, nawet pięknie czasami; a ma taką obfitość wysłowienia, że w tem się wielce różni od wielu swoi spółbraci-kronikarzy".
Obok Kroniki Murinius wydał drukiem jeszcze jedno dzieło, także po polsku, o tytule Inwentarz pewny dla snadnego znalezienia miejsc Pisma Świętego o celniejszych artykułach wiary.
 
  • drukuj
  • poleć artykuł
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Dodaj swój komentarz:


pozostało znaków:   napisałeś znaków:
   

Kontakt

tel. 56 621 02 32
biuro@toruntour.pl
formularz kontaktowy
 
 
 
 
 
 
 
 
   
Właścicielem i operatorem Toruńskiego Portalu Turystycznego funkcjonującego pod domeną toruntour.pl jest Toruński Serwis Turystyczny, Toruń, ul. Rabiańska 3 (mapa), tel. 66 00 61 352, NIP: 8791221083.
Materiały zawarte w Toruńskim Portalu Turystycznym www.toruntour.pl należą do ich autorów lub właściciela serwisu i są objęte prawami autorskimi od momentu powstania Portalu w 2015 r. Wszelkie wykorzystywanie w całości lub we fragmentach zawartych informacji bez zgody Wydawcy Serwisu jest zabronione.
Polityka cookies
 
Jeżeli chcesz opublikować swój artykuł lub napisać do Toruńskiego Portalu Turystycznego ponieważ gdzieś do tekstu wkradł się błąd, chcesz nawiązać współpracę lub po prostu przekazać swoją opinię, możesz to zrobić używając adresu mailowego biuro@toruntour.pl. Żadna wiadomość nie pozostanie bez odpowiedzi!
 
Zostań naszym patronem. Poznaj szczegóły i możliwości tutaj