"Potop" szwedzki w Toruniu, 1655-1658

5 grudnia 1655 r. dochodzi do kolejnego wojenno-okupacyjnego okresu historii Torunia. Tego dnia rozpoczyna się okupacja miasta przez Szwedów, zakończona po 3 latach - 1 stycznia 1659 r. wjazdem króla Jana Kazimierza do odzyskanego Torunia
 
 
Latem 1655 r. król szwedzki Karol X Gustaw wkroczył do Prus Królewskich, gdzie głównym punktem szwedzkiej ekspansji był Toruń - ważny punkt strategiczny, tak militarny, jak gospodarczy, gwarantujący Szwedom panowanie nad całym dolnym odcinkiem Wisły i czerpanie zysków z ceł nakładanych na handel wiślany.
 
Już 2 maja tego roku król polski Jan Kazimierz zwrócił się listem do Rady toruńskiej o przygotowanie miasta do obrony. Ustanowiono w Toruniu czteroletnią kontrybucję na wzmocnienie fortyfikacji miasta oraz podatek od każdego mieszczanina na zaciąg żołnierzy, ściągnięty po 10 talarów dwukrotnie (w maju i w sierpniu). Do wojska miejskiego toruńskiego zaciągnięto 500 żołnierzy, zaopatrzono miejskie arsenały w broń i proch, lipcowym szarwarkiem prowadzono prace przy wałach obronnych, a jesienią oczyszczono przedpole twierdzy toruńskiej likwidując ogrody przy bramie StarotoruńskiejChełmińskiej.
 
Toruń dobrze przygotował się do obrony przed Szwedami, a do miasta w celu znalezienia ochrony zaczęła ściągać szlachta z dobytkiem z KujawZiemi Chełmińskiej.
21 września Toruń odrzucił wezwanie stacjonującego na Mazowszu szwedzkiego generała Stenbocka do poddania się królowi szwedzkiemu.
 
Thorunium. Primaria Prußiæ Regal Urbis.
Oblężenie Torunia przez armię szwedzką w 1655 r., widok od północy; z dzieła Pufendorfa Caroli gustavi... vita et res gestae, 1697, grafika E. J. Dahlberga
 
 
26 listopada Szwedzi pod dowództwem zdrajcy Hieronima Radziejowskiego stanęli pod Toruniem. Po kilkudniowych rokowaniach za jego namową i wobec braku odsieczy ze strony Polski burmistrz toruński Heinrich III Stroband (bratanek burmistrza Heinricha I Strobanda) podpisał 4 grudnia akt kapitulacji Torunia bez walki w zamian za obietnicę zachowania przywilejów Torunia, wydaną osobiście przez króla szwedzkiego.
Tym samym Toruń wypowiedział przysięgę wierności królowi polskiemu Janowi Kazimierzowi i uznawał króla szwedzkiego za nowego pana.
 
5 grudnia 1655 r. przez Bramę Chełmińską odbył się uroczysty wjazd Szwedów do Torunia. Korowód otwierał oddział wojskowy, po którym król Karol X Gustaw z księciem Adolfem Janem. Po nabożeństwie w towarzystwie burmistrza Strobanda w kościele Mariackim król był uroczyście podejmowany przez Radę toruńską w Ratuszu Staromiejskim.
Zaczął się okres okupacji, znaczony uciążliwymi rekwizycjami przez Szwedów. Toruń musiał wpuścić załogę szwedzką i zapłacić kontrybucję. Szwedzi nie naruszyli jednak ustroju Torunia, ale Rada w ważnych kwestiach musiała zasięgać opinii komendanta garnizonu toruńskiego. Znamienny jest jednak fakt, że Szwedzi nie zabronili świętować w 1656 r. obchodów rocznicy odparcia przez Toruń ataku szwedzkiego w 1629 r. Gorzej jednak było z terytorium Torunia, nękanym przemarszami i rekwizycjami szwedzkimi, gdzie de facto władzę sprawował rezydujący w Toruniu gubernator województwa chełmińskiego Bengt Oxenstjerna.
 
Okres okupacji szwedzkiej to też czas szykan religijnych wobec toruńskich katolików, będących w mniejszości.
W kwietniu 1656 r. protestancki okupant wydał rozkaz opuszczenia miasta przez jezuitów. Zamknięte Kolegium jezuickie zostało przejęte na lazaret wojskowy, a dobytek zakonników przekazano Radzie miejskiej.
W końcu 1656 r. rozebrano klasztor i kościół Ducha św. benedyktynek na Rybakach, a zakonnice przeniesiono do Chełmży. W lipcu roku następnego wydalono kolejny zakon katolicki - dominikanów.
Szwedzi zakazali też publicznego przeprowadzania procesji Bożego Ciała w Toruniu.
 
 

Powrót pod panowanie króla polskiego

 
Szwedzi zdobywszy w grudniu 1655 r. Toruń przystąpili wkrótce do wzmocnienia jego fortyfikacji (zobacz: Historia obronności i fortyfikacji w Toruniu). Wynikało to ze strategicznego znaczenia Torunia. W pierwszej kolejności wzmocniono najczulszy ze względu na Górę św. Jakuba odcinek toruńskich fortyfikacji - od strony wschodniej. Ufortyfikowano też Kępę Bazarową i kujawski przyczółek mostu przez Wisłę. W związku z modernizacją obwałowań w okolicach Bramy Starotoruńskiej rozebrano średniowieczny kościół Ducha św. i klasztor benedyktynek na Rybakach, gdzie zbudowano szaniec tzw. Panieński.
 
Przygotowania do odzyskania Prus Królewskich i kluczowego Torunia Polacy podjęli jesienią 1657 r. Pierwszą próbę odebrania Torunia Szwedom podjęły pomagające królowi Janowi Kazimierzowi wojska austriackie w październiku 1657 r. Krótkie, 10-dniowe oblężenie doprowadziło tylko do zniszczeń znajdujących się na przedmieściach gotyckich kościołów toruńskich: św. Jerzego, św. Wawrzyńcaśw. Katarzyny. Poza tym atak okazał się nieksuteczny.
Kolejną próbę podjął hetman Jan Sapieha w styczniu 1658 r., jednak i tym razem zakończyła się ona niepowodzeniem: znów ucierpiały przedmieścia Torunia i okoliczne wsie miejskie na terytorium Torunia: Mokre, browar w Przysieku, młyny w Lubiczu oraz kościół w Górsku.
Ponownie oddziały austriackie (korpus wojsk cesarskich generała Ludwiga de Souchesa w sile 3650 żołnierzy) wspierające króla polskiego rozpoczęły oblężenie Torunia 2 lipca 1658 r. od strony Kujaw. Kilka dni później dołączyły oddziały polskie Jana Sapiehy oraz Krzysztofa Grodzickiego stając pod Kaszczorkiem. Główne siły polskie pod dowództwem marszałka wielkiego i hetmana polnego koronnego Jerzego Lubomirskiego przemieściły się pod Toruń (do Złotorii) w końcu września, osiągając łącznie ok. 23 tys. żołnierzy.
Na miejsce 20 września zjechał też król Jan Kazimierz z dworem, który zatrzymał się w klasztorze reformatow na Podgórzu; królowa Ludwika Maria wraz ze swoim dworem mieszkała tu dla bezpieczeństwa aż do 5 listopada.
Toruń miała bronić załoga szwedzka w liczbie 2420 żołnierzy wspierana siłami toruńskimi (ok. 700 zbrojnych).
 
Przygotowując się do regularnego oblężenia, 15 lipca zbudowano most pontonowy przez Wisłę powyżej Torunia. Próbowano również zniszczyć stały most toruński: pod koniec lipca wypuszczono brander, czyli płonący statek, przy pomocy którego udało się zniszczyć most polski - przeprawę na Polskiej Wiśle. Miesiąc później próbowano w ten sam sposób zlikwidować most niemiecki prowadzący na obsadzoną przez Szwedów Kępę Bazarową. Płonący statek utknął jednak na mieliźnie.
 
Jerzy Sebastian Lubomirski h. Szreniawa bez Krzyża (1616-1667), marszałek wielki koronny i hetman polny koronny, dowodził m.in. oblężeniem Torunia, jeden z najwybitniejszych dowódców polskich XVII w.
 
 
23 września 1658 r. pod Toruń przybyła królowa Rzeczpospolitej Maria Ludwika Gonzaga. Znana z krewkiego temperamentu Francuzka osobiście odwiedzała oddziały na linii frontu, co o mało nie dorowadziło do tragedii. Już następnego dnia po przybyciu podczas podróży na stanowisko pułku cesarskiego szwedzki granat otarł się o dach jej karety. Na królowej nie zrobiło to jednak żadnego wrażenia i kontynuowała podróż.
 
Właściwe oblężenie Torunia podjęto 26 września 1658 r. Wojska oblężnicze prowadziły ostrzał artyleryjski miasta i jego fortyfikacji. Szczególnie silnie ostrzeliwano cztery bastiony wschodnie (św. Jakuba, Kawaler, św. Katarzyny i Odcinkowy).
Pewnego razu artylerzyści wojsk sprzymierzonych nabili wielki moździerz beczką, do której zapakowali rozkładające się końskie ścierwo i wystrzelili ją dając do zrozumienia oblężonym, że doskonale wiedzą o pustkach, jakie zaczynają się pojawiać w magazynach prowiantowych. Szwedzi nie pozostali jednak dłużni, posłali w stronę oblegających wystrzelony z armaty kawał holenderskiego sera.
 
Oblężenie Torunia w 1658 r., widok od północy
 
 
Szturm generalny, poprzedzony ostrzałem artyleryjskim podjęto w nocy 16/17 listopada. Król Jan Kazimierz nie brał udziału w bezpośrednim dowodzeniu szturmem, lecz śledził jego przebieg. Zdobyto trzy zachodnie bastiony i opanowano cały północno-zachodni odcinek twierdzy toruńskiej. Atakujący stracili ok. 1000 żołnierzy, ale i siły obrońców zostały wyczerpane. Dalsze walki i zdobywanie Torunia trwały do połowy grudnia. W międzyczasie Szwedzi odrzucili polską propozycję podjęcia rokowań dot. kapitulacji miasta. Dopiero gwałtowne bombardowanie przeprowadzone 14 grudnia skłoniło Szwedów do ustępstw. Rokowania, toczone w dwóch podmiejskich rezydencjach toruńskich patrycjuszy w okolicach bramy św. Jakuba, rozpoczęto 15 grudnia, a zakończono 22 grudnia.
Akt kapitulacji gwarantował wojskom szwedzkim opuszczenie Torunia honorowo, z bronią, przy dźwiekach trąb i werbli. Zdziesiątkowany garnizon szwedzki (ok. 500 żołnierzy) wymaszerował z Torunia przez Bramę Chełmińską w kierunku Malborka 30 grudnia 1658 r.
 
 
1 stycznia 1659 r. nastąpił uroczysty wjazd króla polskiego Jana Kazimierza do odzyskanego Torunia. Król pozostał tu do 18 stycznia.
Po uroczystym obiedzie Rada toruńska złożyła królowi przysię wierności w Ratuszu Staromiejskim. Tego dnia król z dworem powrócił do zajmowanej dotąd kwatery w klasztorze podgórskim, a następnie 4 stycznia wrócił i zajął - jak wszyscy poprzedni królowie polscy przebywający w Toruniu - Salę Królewską w Ratuszu Staromiejskim. Tego dnia król odebrał uroczystą przysięgę na Rynku Staromiejskim od mieszczaństwa.
Z kolei 16 stycznia król wystawił dokument potwierdzający Toruniowi bezpieczeństwo i dotychczasowe przywileje, co zostało ustalone jeszcze w trakcie rokowań kapitulacyjnych w grudniu. Był to znak, że pomimo złamania wierności i poddania się 3 lata wcześniej za namową zdrajcy Hieronima Radziejowskiego królowi szwedzkiemu bez próby stawiania oporu, król udzielił amnestii Toruniowi i stronnikom szwedzkim i okazał łaskę wybaczenia. Jednak Toruń musiał zgodzić się na czasowe przyjęcie i utrzymanie garnizonu królewskiego w liczbie 1300 żołnierzy, chociaż miał zastrzeżoną wcześniejszymi przywilejami królewskimi wolność od kwaterowania wojska (zobacz: Dawne wojsko i wojsowość Torunia). Nie udało się Radzie toruńskiej uzyskać realizacji tego przywileju wolności, a jedynym ustępstwem króla w tej kwestii było zmniejszenie liczby żołnierzy z 1800 do 1300.
 
 

Straty Torunia w wyniku "potopu" szwedzkiego

 
W przeciwieństwie do wielu polskich miast Toruń nie doznał tak drastycznych zniszczeń i grabieży jak one. Największą stratą była rozbiórka średniowiecznego zespołu Ducha św. na Rybakach: kościoła, klasztoru benedyktynek i szpitala. Poważnym zniszczeniom wojennym uległy średniowieczne kościoły: św. Jerzego, św. Wawrzyńcaśw. Katarzyny. Natomiast znaczne straty i zniszczenia dotknęły terytorium Torunia - wsie miejskie oraz folwarki miejskie, zwłaszcza w PrzysiekuLubiczu.
Dużo strat wyrządziła Toruniowi grasująca zaraza.
W Toruniu oczywiście nie obyło się bez łupów. Padły im przede wszystkim księgozbiory kościelne, mieszczańskie, w tym dość bogaty księgozbiór kolegium jezuickiego, gdzie dodatkowo jeszcze znajdowały się zbiory jezuitów wołyńskich, wywiezione do Torunia ratunkowo z Ostroga i Łucka w czasie pożogi kozackiej w 1648 r. Szwedzi załadowali łup z Torunia w 11 beczek i kilka skrzyń i wysłali go przez portu w Elblągu do Szwecji, gdzie trafił w 1659 r. Pewna część książek trafiła do Biblioteki Uniwersyteckiej w Uppsali. Inne - do Sztokholmu, Lund, Linkoeping, Kopenhagi i innych miast. 
Należy jednak podkreślić, że jak na okupanta Szwedzi nie naruszyli ustroju Torunia, prowadzili wobec niego łagodną politykę, a w 1656 r. od króla szwedzkiego Toruń otrzymał nadanie kilku wsi.
 
Jednak okres "potopu" zaciążył na przyszłości Torunia znacząco pod względem jego dalszego rozwoju. Toruń nie odzyskał już takiego poziomu rozwoju gospodarczego, ekonomicznego i kulturalnego jak w okresie szczytowym - w 1. poł. XVII w. (zobacz: Królowa Wisły: Toruń w czasach świetności), a domiaru złego dopełniał nie spłacona przez szwedzki garnizon pożyczka zaciągnięta u Rady miejskiej i niektórych patrycjuszy toruńskich w łącznej sumie 60 tys. talarów. O spłatę długu Toruń upominał się bezskutecznie do końca XVII w.
 
Poważnym problemem Torunia stała się też pozycja miasta w Rzeczypospolitej i pogłębiająca się od czasu "potopu" szwedzkiego nieufność wobec Torunia ze strony szlachty polskiej, nawet pomimo okazanej w 1659 r. przez kóla Jana Kazimierza łaski. Wynikająca już wcześniej z uprzedzeń wyznaniowych (Toruń był protestancki, szlachta polska katolicka) i z zawiści ekonomicznej niechęć do Torunia (jak i Gdańska) została teraz wzmożona okolicznościami zaistniałymi w okresie "potopu": stosunkowo łatwą kapitulacją (protestanckiego) Torunia i poddaniem się (protestanckiemu) królowi szwedzkiemu, dobrymi stosunkami ze Szwedami i lojalnością wobec nich (za co wspomniany Bengt Oxenstjerna bronił handlowych interesów Torunia w rokowaniach z królem polskim w 1658 r., a komendant Torunia mjr. Bartold Hartwing von Bülow stwierdził w końcu 1658 r., że żadne miasto, nawet Sztokholm, nie mogło okazać się wierniejsze koronie szwedzkiej niż Toruń).
Klimat taki wyraził się niewątpliwie najpełniej w postaci konsekwencji ukarania Torunia za wydarzenia głośnego tumultu toruńskiego w 1724 r.
 
Największe straty dziedzictwa poniósł Toruń w wyniku oblężenia szwedzkiego w 1703 r.
 
Oprac. Arkadiusz Skonieczny, data publikacji: 20-12-2018
  • drukuj
  • poleć artykuł
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Dodaj swój komentarz:


pozostało znaków:   napisałeś znaków:
   
Kontakt
 
tel. 56 621 02 32
biuro@toruntour.pl
   
Właścicielem i operatorem Toruńskiego Portalu Turystycznego funkcjonującego pod domeną toruntour.pl jest Toruński Serwis Turystyczny, Toruń, ul. Bankowa 14/16/16 (mapa), tel. 66 00 61 352, NIP: 8791221083.
Materiały zawarte w Toruńskim Portalu Turystycznym www.toruntour.pl należą do właściciela serwisu i są objęte prawami autorskimi. Wszelkie wykorzystywanie w całości lub we fragmentach zawartych informacji bez zgody Wydawcy Serwisu jest zabronione.
 
Osoby i instytucje chętne do współpracy prosimy o kontakt.