Toruń w konfliktach wojennych. Historia wojenna Torunia

Toruń, który w kolejnych okresach znajdował się pod panowaniem różnych państw był miastem nadgranicznym, siedzibą bądź rezydencją osobistości państwowych oraz siedzibą rządów, a nawet bastionem wypadowym. Leżał w miejscach ważnych strategicznie w kampaniach wojennych, bitwach i operacjach.
Zawsze aż do 1945 r. był jedną z najpotężniejszych twierdz obronnych i ważnym ośrodkiem militarnym.
 
 
Do 1454 r. Wisła w Toruniu była rzeką graniczną i oddzielała państwo krzyżackie od Królestwa Polskiego, później przez kolejne stulecia Toruń był kluczowym miastem Prus Królewskich - regionu o strategicznym znaczeniu dla mocarstw walczących o dominację w regionie Bałtyku, a w 1793 r. Toruń znalazł się w granicach Królestwa Prus (potem Niemiec), w bezpośrednim sąsiedztwie granicy rosyjskiej. Dlatego historia Torunia nierozerwalnie wiąże się dziejami obronności.
 
 

Bitwa grunwaldzka, 1410 r.

 
Do bitwy grunwaldzkiej Toruń wystawił oddział w sile 214 zbrojnych, na czele którego stał burmistrz Albrecht z rodu patrycjuszowskiego Rothe. W bitwie brał też udział burmistrz Starego Miasta Torunia, Johannes von der Mersche.
W ręce Polaków dostała się również chorągiew miejska i wraz z innymi zawieszona została później w katedrze wawelskiej (zobacz: Herb Torunia) i opisana przez Jana Długosza  w "Banderia Prutenorum" w 1448 r.
Po zwycięstwie grunwaldzkim król polski Władysław Jagiełło przybył do Torunia, gdzie miasto wspólnie ze stanami Ziemi Chełmińskiej 28 września 1410 r. złożyło mu hołd. Jednak poddanie królowi polskimu i obsadzenie toruńskiego zamku krzyżackiego polskim starostą nie trwało długo, bo już w październiku tegoż roku Krzyżacy przypuścili atak na Toruń, który jednak nie powiódł się - Toruń do końca wojny (tj. do I pokoju toruńskiego w 1411 r.) w wyniku zawieszenia broni z 9 grudnia 1410 r., zostało neutralne. Dopiero zawarcie I pokoju toruńskiego 1 lutego 1411 r. spowodowało, że Toruń wrócił pod panowanie krzyżackie.
 
 

Wojna 13-letnia, 1454-1466

 
Polsko-krzyżacka wojna 13-letnia (1454-1466) była tym konfliktem zbrojnym, który nie tylko wywołany został w Toruniu zaangażowaniem toruńskiej Rady (zobacz: Toruń buntuje się przeciwko Krzyżakom), ale przede wszysktim był wyzwaniem, w które Toruń zaangażował się najsilniej w całej swej historii, zarówno pod względem finansowym, dyplomatycznym, jak i wprost militarnym.
W czasie wojny Toruń pełnił rolę głównego ośrodka dla stanów pruskich, a także dla królewskiej władzy polskiej, stanowiąc jej rezydencję w trakcie działań wojennych. W efekcie do Torunia przybywały różnorodne poselstwa zagraniczne z papieskimi legatami na czele, które podejmowały tutaj inicjatywy mediacyjne. 
Miasto Toruń najwytrwalej i najsilniej ekonomicznie wspierało wojnę, tak, że m.in. w 1456 r. wybuchł bunt mieszczan przeciw nadmiernemu opodatkowaniu, krwawo stłumiony przez Radę miejską (ścięto 68 osób).
Na wojnę Toruń wydał prawie 200 tysięcy grzywien, tj. kwotę równą dochodom ówczesnego Krakowa w ciągu 80 lat, a Poznania w ciągu 270 lat.
Bezpośrednie zaangażowanie siły militarnej Torunia to np. wsparcie dla zdobycia  w 1454 r. krzyżackich zamków w Radzyniu (Chełmińskim), Brodnicy, Świeciu w postaci zbrojnych oddziałów toruńskich, prochu i sprzętu wojennego, co przyspieszyło ich zajęcie. W listopadzie 1460 r. wojska toruńskie wraz z polskimi wojskami królewskimi rozpoczęły zakończone po 11 miesiącach sukcesem oblężenie zamku w Świeciu zajętego przez Krzyżaków. Zamek obsadzili torunianie czuwając nad szlakiem wiślanym z Torunia do Gdańska. Po ugodzie z królem torunianie współwładali zamkiem czerpiąc połowę dochodów do 1520 r.
W zamian za ogromną pomoc Torunia w wojnie z Krzyżakami król Kazimierz Jagiellończyk wystawił w 1457 r. przywileje dla Torunia zapewniające mu znaczne posiadłości ziemskie, prawo składu, prawo mennicze i szerokie swobody samorządowe. Moment ten był przełomowym w dziejach Torunia, bo przywileje te określiły podstawy prawno-ustrojowe samorządu, niezależności i gospodarki Torunia aż do rozbioru Rzeczypospolitej i włączenia Torunia do Królestwa Prus w 1793 r. i stanowiły kamień węgielny potęgi Respublicae Thorunensis w następnych stuleciach (zobacz: Przywileje kazimierzowskie dla Torunia).
Wojna rozpoczęła się w Toruniu i tu też zakończyła się podpisaniem II pokoju toruńskiego, który był krokiem milowym w stosunkach krzyżacko-polskich i jednym z najważniejszych momentów w historii Polski.
► Zobacz: Wojna 13-letnia
 
 

Ostatnia wojna polsko-krzyżacka, 1519-1521

 
Wojna 13-letnia zakończona została II pokojem toruńskim w 1466 r. Toruń stał się polskim miastem królewskim o autonomicznym statusie. Rozpoczął się dla Torunia długi okres pokoju. Chociaż bezpośrednio nie zakłóciła go ostatnia wojna polsko-krzyżacka (1519-1521), to jednak Toruń pośrednio wziął w niej udział angażując się w rozmowy dyplomatyczne, ponosząc znaczne obciążenia finansowe oraz stanowiąc główną kwaterę króla polskiego Zygmunta Starego. Wojna rozpoczęła się i zakończyła w Toruniu.
Decyzję o wypowiedzeniu wojny wielkiemu mistrzowi krzyżackiemu uchwalił 11 grudnia 1519 r. sejm obradujący w Toruniu. Do Torunia jako punktu wyjściowego przybywały oddziały polskie, ściągały kolejne poselstwa zagraniczne pośredniczące w zawarciu rozejmu lub pokoju; w rozmowach uczestniczyli też burmistrzowie toruńscy: Jacob Seuse, Konrad Hitfeld.
Ostateczne rokowania po akcjach militarnych rozpoczęły się w Toruniu w końcu stycznia 1521 r., a zakończyły zawarciem tzw., kompromisu toruńskiego 5 kwietnia 1521 r. - rozejmu zaplanowanego na 4 lata.
 
 

Pierwszy najazd szwedzki, 1629 r.

 
Okres pokoju trwał aż 163 lata, tj. do lutego 1629 r., kiedy to pod Toruń podeszły wojska szwedzkie. Było to w czasie pierwszego najazdu Szwedów na Polskę, trwającego w latach 1626-1629. 
16 i 17 lutego 1629 r. wojska króla szwedzkiego Gustawa Adolfa pod wodzą feldmarszałka Wrangla przypuściły szturm na Toruń. Na całe szczęście atak ten zakończył się niepowodzeniem, co miasto zawdzięczało bohaterskiej postawie burmistrza Jana Preussa i płk. królewskiego Gerarda Denhoffa dowodzącego oborną Torunia. Nie obeszło się jednak bez strat materialnych. Uległy zniszczeniu częściowo bramy miejskiemury, a przedmieścia zostały spalone.
Twierdza Toruń stawiła opór, czym Toruń zyskał uznanie królewskie. Zwycięstwo to także dało powód do dalszego uhonorowania Torunia przywilejami królewskimi i honorowego wyróżnienia potwierdzającego stałą jego wierność królowi polskiemu. Skuteczne odparcie Szwedów uczczono wybijając z polecenia króla Zygmunta III Wazy w mennicy toruńskiej słynne talary oblężnicze, opatrzone m.in. napisem w tłumaczeniu „wierność i stałość ogniem doświadczona”.
Po zakończeniu wojny szwedzkiej w 1629 r. przystąpiono w Toruniu do rozbudowy fortyfikacji. Do budowy władze miasta zatrudniły jako fortyfikatora Antona Petersena i dwóch inżynierów gdańskich: Petera Mönninga i Kaspra von Wanken. Swój udział w tworzeniu fortyfikacji toruńskich miał też wybitny matematyk i inżynier wojskowy, uznany autorytet w skali europejskiej w dziedzinie artylerii i fortyfikacji, torunianin, Adam Freytag (zobacz: Historia obronności i fortyfikacji w Toruniu).
 
 

"Potop" szwedzki, 1655-1659

 
5 grudnia 1655 r. rozpoczyna się kolejny wojenno-okupacyjny okres historii Torunia. Tego dnia rozpoczyna się okupacja miasta przez Szwedów, zakończona po 3 latach - 1 stycznia 1659 r. wjazdem króla Jana Kazimierza do odzyskanego Torunia.
Latem 1655 r. król szwedzki Karol X Gustaw wkroczył do Prus Królewskich. 26 listopada Szwedzi stanęli pod Toruniem. Za namową zdrajcy Hieronima Radziejowskiego i wobec braku odsieczy ze strony Polski burmistrz toruński Heinrich III Stroband (bratanek burmistrza Heinricha I Strobanda) po rokowaniach podpisał 4 grudnia akt kapitulacji Torunia bez walki w zamian za obietnicę zachowania przywilejów Torunia. 
Tym samym Toruń wypowiedział przysięgę wierności królowi polskiemu Janowi Kazimierzowi i uznawał króla szwedzkiego za nowego pana. Ponadto Toruń musiał wpuścić załogę szwedzką i zapłacić kontrybucję. De facto władzę w Toruniu objął gubernator Prus Bengt Oxenstjerna i zaczął się okres okupacji, znaczony uciążliwymi rekwizycjami przez Szwedów.
► Zobacz więcej: "Potop" szwedzki w Toruniu
 
 

III wojna północna, 1703-1717

 
W czasie wojny szybkie postępy wojsk szwedzkich w Polsce spowodowały, że 30 października 1702 r. do Torunia zjechał król polski August II Sas wraz z całym dworem i do końca lutego roku następnego Toruń stał się królewską rezydencją i głównym ośrodkiem politycznym Rzeczypospolitej. Tu przybywali bowiem i odbywali narady posłowie cesarza, króla pruskiego i cara rosyjskiego.
Rada toruńska niechętnie zgodziła się jednocześnie na wejście do Torunia 300 żołnierzy saskiej przybocznej gwardii królewskiej, wskazując na posiadanie przez Toruń przywileju gwarantującego miastu zwolnienie od wszelkich kwaterunków wojskowych.
Po dokonaniu oceny obronności Torunia król przekształcił go w główną twierdzę Prus Królewskich dla obrony przed Szwedami.
Na przełomie listopada i grudnia 1702 r. obradowała w Toruniu rada senatu Rzeczypospolitej, która jednak nie udzieliła królowi stanowczego poparcia. Na początku 1703 r. król ponownie zwrócił się do Rady toruńskiej z prośbą o wpuszczenie do miasta kolejnych żołnierzy saskich w liczbie 2000. Rada jednak odmówiła, wobec czego stacjonujący już w mieście żołnierze gwardii królewskiej siłą zajęli bramę św. Jakuba i gwałcąc królewskie uprawnienia Torunia wpuścili do miasta oddziały saskie. Maskując ten zamach na uprawnienia Torunia 27 stycznia król doprowadził do podpisania z Radą ugody, w której uroczyście zapewnił, że obsadzenie Torunia załogą saską w niczym nie naruszy praw i przywilejów Torunia, a garnizon ten został uznany za wojsko zaciągnięte przez Radę toruńską na służbę miejską wzmacniającą oddziały wojska toruńskiego w obliczu zagrożenia ze strony Szwedów. Mimo oświadczeń krtóla, że zapewni wojsku zaopatrzenie Toruń ponosił znaczne obciążenia materialne na rzecz zwiększonej później do prawie 6000 tysięcy żołnierzy armii saskiej.
Już w tym samym 1703 r. doszło do największych zniszczeń wojennych Torunia w całej jego historii.
W czasie oblężenie szwedzkiego we wrześniu 1703 r. Toruń poniósł ogromne straty swego dziedzictwa: spłonął symbol Respublicae Thorunenis - wspaniały Ratusz Staromiejski, także Dwółr Artusa, zbombardowano dominikański kościół św. Mikołaja, zburzono ok. 20 stylowych kamienic w Rynku Staromiejskim oraz wiele budowli w różnych częściach miasta.
30 listopada załoga szwedzka opuściła bezbronny, pozbawiony fortyfikacji Toruń. Wojna jednak toczyła się dalej i Toruń nadal aż do 1715 r. ponosił ogromne koszta czy to ciągłych przemarszów i kwaterunków kolejnych późniejszych oddziałów szwedzkich w mieście, czy kontrybucji na rzecz oddziałów Sapiehów, oddziałów Józefa Potockiego, oddziałów Jerzego Aleksandra Lubomirskiego, kolejnych oddziałów saskich, koronnych, rosyjskich, pogrążając się w upadku gospodarczym.
Aż do 1739 r. stacjonował w Toruniu oddział polskiej Gwardii Koronnej łamiąc tym sposobem gwarantowana przywilejem królewskim niezależność Torunia w sferze militarnej.
W trakcie wojny, w październiku 1709 r. doszło w Toruniu do historycznego spotkania dwóch monarchów: króla Augusta II i cara Piotra I. Ten ostatni zakwaterował się w hotelu „Pod Trzema Koronami”. Obaj przebywali w Toruniu przez dwa tygodnie, a czas upływał im nie tylko na dyskusjach politycznych lecz i setnej zabawie oraz tęgim piciu (ponoć obydwaj mieli „mocne głowy”).
► Zobacz więcej:
 
 

Wojna sukcesyjna, 1733-1735

 
Po śmierci króla Augusta II w 1733 r. Toruń zachował neutralność wobec wydarzeń politycznych w Rzeczypospolitej, związanych z napięciami między dworem królewskim a poszczególnymi kręgami magnackimi skonfliktowanymi wzajemnie. Ta neutralność Torunia wynikała w znacznej mierze z niekorzystnego położenia politycznego tego miasta, oskarżanego od tumultu toruńskiego w 1724 r. o antykatolicką i heretycką postawę. Polskie-katolicke szlacheckie kręgi polityczne podtrzymywały niechęć, wręcz wrogość do tego "zbuntowanego" miasta, tworzyły niekorzystny grunt i klimat dla jego interesów w państwie.
Neutralny zatem Toruń nie wyraził radości z powodu wyboru (12 września 1733 r.) na króla Stanisława Leszczyńskiego wspieranego przez Francję w koalicji z Bawarią i Hiszpanią. Podobnie zachował się Toruń wobec - będącej odpowiedzią na ten wybór - nielegalnej elekcji (dokonanej pod zbrojną osłoną sasko-rosyjską) konkurtenta Leszczyńskiego do korony polskiej - Augusta III Sasa, wspieranego przez koalicję Austrii, Rosji, Prus i Danii. Ta zbrojna interwencja sasko-rosyjska stała się pretekstem dla Francji do wypowiedzenia Austrii wojny.
Ostatecznie neutralna postawa Torunia nie znaczyła wiele i wkrótce Toruń i jego terytorium stały się miejscem starć zbrojnych oddziałów wiernych Leszczyńskiemu z wojskami rosyjskimi. Zwolennicy Leszczyńskiego (w tym okoliczna szlachta chełmińska) traktowali Toruń niemal jako wroga, m.in. po tym jak toruńska Rada odmówiła stanowczo, powołując się na ius praesidi, przyjęcia królewskiej załogi wojskowej oraz korespondowała z gen. Piotrem Lacy, dowódcą rosyjskiego korpusu interwencyjnego.
 
 

Wojna imć Łukasza Konopki z Toruniem, 1739-1756

 
Zatarg szlachcica Łukasza Konopki z miastem Toruniem to rzeczywista historia sądowych sporów i wojen trwających 17 lat w XVIII w., zakończona klęską miasta, które mocą absurdalnego wyroku zostało skazane na wieczystą banicję z granic Rzeczypospolitej.
Sytuacja ta obnaża stan głębokiej anarchii Rzeczypospolitej, będącej na bezpośredniej drodze do swojej zguby - rozbiorów; pokazuje aktualną wtedy sytuację bezprawia w państwie, stopień "wolności" szlacheckich i słabość władzy królewskiej.
Przedstawione wydarzenia opisują klasycznie sytuację panującą w XVIII-wiecznej Polsce, kiedy anarchia i samowola szlachecka „zamknęły” w zamku bezsilnego króla. Był to okres, gdzie w miarę jak słabła i traciła powagę władza królewska, wznosił się groźnie majestat trybunałów, które wobec zrywanych ciągle sejmów, stały się siedliskiem intryg i politycznych wpływów, w których były załatwiane sprawy prywatne.
 
 

Wojna 7-letnia, 1758-1762

 
Mimo, że Rzeczpospolita zachowała neutralność i formalnie nie brała udziału w tej wojnie, to jednak w polskich Prusach Królewskich odbywały się operacje wojskowe oddziałów rosyjskich zajmujących tereny od Królewca po Berlin. Przez kilka lat - od marca 1758 r. do października 1762 r. przez Toruń i jego terytorium maszerowały w obie strony oraz stacjonowały i wyzyskiwały wojska rosyjskie. Toruń był szczególnie wykorzystywany w tej sprawie dzięki tutejszemu mostowi przez Wisłę. W cichym porozumieniu z dworem polskim Rosjanie rozlokowali w samym Toruniu sztab i intendenturę oraz zorganizowali magazyny z zaopatrzeniem dla Rosjan wojujących w Brandenburgii i na Śląsku. Związane to było oczywiście z obciążeniami finansowymi Torunia, i często wymuszanymi różnymi świadczeniami. Przekazano Rosjanom Bramę Ducha Św., na magazyn prowiantowy, Rosjanie zarekwirowali kilka statków kupców toruńskich do przewozu przez Wisłę ciężkich dział, a w Dworze Artusa urządzili cerkiew prawosławną, i in.
Po zawarciu 15 lutego 1763 r. układu pokojowego kończącego wojnę na terytorium toruńskim zaczęły pojawiać się z kolei wojska pruskie przechodzące ze Śląska i Brandenburgii do Prus Książęcych. Znowu powodem ich obecności tu był most przez Wisłę w Toruniu. Ciągłe przemarsze wojsk Fryderyka II Toruń znosić musiał do lipca tegoż roku, a straty z tym związane obliczano na 20 tys. złp. Z kolei szacunkowa łączna suma wszystkich strat wykazywanych w skargach i memoriałach Rady miejskiej wynosi 1 mln złp.
 
 

Atak konfederatów barskich na Toruń, 1769 r.

 
Wojska rosyjskie ponownie wkroczyły do Torunia w początkach panowania króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (1764 r.) pod pretekstem obrony dysydentów (protestantów), zagrożonych nietolerancją religijną panującą w katolickiej Rzeczypospolitej.
Z inspiracji i pod protektoratem Rosji doszło w Toruniu do zawiązania 20. marca 1767 r. konfederacji dysydentów dla Prus Królewskich, Wielkopolski i Małopolski, która do historii przeszła jako konfederacja toruńska.
Z kolei 29. lutego 1768 r. w Barze na Podolu doszło do zawiązania wyłącznie szlacheckiej konfederacji z hasłami obrony dominującej w Rzeczypospolitej religii katolickiej oraz zachowawczym programem politycznym. Ewangelicka w składzie Rada Torunia obawiała się rozszerzenia nowego ruchu barskiego, tym bardziej, że szybko rosnąca w siłę konfederacja barska w Wielkopolsce objęła prawie całe Kujawy, a niektórzy z toruńskich mieszczan katolików otwarcie mówili, że przyłączą się do konfederatów jeśli podejdą pod Toruń. Wobec tego Rada Torunia czyniła zabiegi w stacjonującym w Toruniu dowództwie rosyjskim o wzmocnienie nielicznego tutejszego garnizonu carskiego. Nie mogąc jednak doprosić się skutecznej pomocy ze strony Rosji Rada podjęła w grudniu 1768 r. zabiegi o uzyskanie ewentualnego wsparcia wojskowego ze strony państwa pruskiego.
Sytuacja pogorszyła się bardziej na początku 1769 r. Pierścień konfederatów barskich wokół Torunia zacieśniał się, a na skutek wymarszu oddziałów huzarów rosyjskich z Torunia konfederaci rozpoczęli regularną blokadę miasta; niemal zamarł handel toruński z Kujawami i Wielkopolską.
 
 

Pruski "kordon sanitarny", 1770 r.

 
Rok 1770 i 1771 przyniósł Toruniowi kolejną klęskę: władze Królestwa Prus samowolnie na terenie Rzeczypospolitej ustanowiły blokadę gospodarczą Torunia w postaci kordonu sanitarnego wprowadzonego pod pretekstem zabezpieczenia się przed panującą rzekomo na Podolu zarazą.
Latem 1770 r. duży niepokój w Toruniu wzbudziły informacje z Gdańska o wkroczeniu wojsk pruskich na terytorium gdańskie. Następne poczynania państwa pruskiego były jeszcze bardziej groźne: na przełomie sierpnia i września 1770 r. Prusy zaciągnęły tzw. kordon sanitarny i odcięły od Rzeczypospolitej Prusy Królewskie i część Wielkopolski, a Toruń od Prus Królewskich. Patrole kordonowe pruskie co jakiś czas regularnie wkraczały na obszar terytorium toruńskiego. Osoby i towary przechodzące przez kordon musiały poddać się 42-dniowej kwarantannie; dla Torunia ograniczony został dopływ artykułów żywnościowych ze swojego terytorium w Ziemi Chełmińskiej, co spowodowało niedobór żywności w mieście.
Zabezpieczenie się Prus kordonem przed rzekomą zarazą było pretekstem do przygotowań przyszłego zaboru ziem polskich, podczas którego władze pruskie liczyły na zdobycie bogatego Torunia i Gdańska (dla których jedynym wyjściem z upadku gospodarczego będzie włączenie ich do państwa pruskiego), a także chodziło o wybieranie z ziem polskich rekrutów i o świadczenia w naturze oraz w pieniądzach na rzecz armii pruskiej.
Od tego czasu poczynając władze pruskie gnębiły handel toruński, aż zniszczyły go doszczętnie. W następnym roku sytuacja jeszcze się pogorszyła: kupcy toruńscy musieli oddawać z każdej wywożonej do Gdańska fury żyta 25%, a z każdej fury pszenicy 20%. Ponadto wojska pruskie odcięły Toruń od Kujaw, skąd nie przepuszczano do Torunia zboża.
Władze pruskie, prawdopodobnie nie chcąc drażnić Rosji, o której opiekę Toruń wciąż zabiegał, zdecydowały latem 1771 r. na likwidację kwarantanny utrudniającej handel Torunia z Gdańskiem i zgodziły się przepuszczać statki toruńskie płynące Wisłą, pod warunkiem sprzedaży (w Ostromecku) 25% ładunku (głównie zboża) dla Prus po zaniżonej cenie.
W Toruniu zdawano sobie sprawę, że Rzeczypospolitej może grozić rozbiór. Burmistrza Christiana Klosmanna niepokoiło, że w takiej sytuacji Toruń może zostać zagarnięty przez Królestwo Prus, co oznaczałoby utratę wszelkich dotychczasowych wolności miejskich. Z możliwością rozbioru zaczął się też liczyć Samuel Luther Geret, ostatni przedrozbiorowy burmistrz Torunia. Tym niemniej nadal uważano, że największym i najbardziej realnym niebezpieczeństwem dla swobód Torunia i Prus Królewskich są unifikacyjne tendencje władz Rzeczypospolitej.
► Zobacz więcej:
 
 

II rozbiór Polski: włączenie Torunia do Królestwa Prus, 1793 r.

 
Układ II rozbioru Rzeczypospolitej podpisano 23 stycznia 1793 r. w Petersburgu. Przewidywał on, że Prusy otrzymają w końcu od dawna żądany Toruń i Gdańsk, a także Wielkopolskę i część Mazowsza. Do Torunia wiadomość ta dotarła w tymże dniu. Zwołana natychmiast Rada toruńska nie wyraziła zgody na wpuszczenie wojsk pruskich regimentu gen. Schwerina w obręb murów miejskich.
Mimo to regiment na drugi dzień rano podszedł do Bramy Chełmińskiej. Natychmiast zamknięto wszystkie bramy miejskie, a dwukrotnie wysłane do Rady żądania ich otwarcia nie przyniosły rezultatów. Prusacy przystąpili więc do wyrąbywania siekierami Bramy Chełmińskiej i o godz. 13. armia pruska wkroczyła do Torunia, a gen. Schwerin oficjalnie został przyjęty przez prezydenta Samuela L. Gereta. Po południu 2300 żołnierzy pruskich zakwaterowano w poszczególnych kamienicach mieszczańskich Torunia.
Rada toruńska wysłała informację o sytuacji w Toruniu na dwór królewski w Warszawie oczekując też wskazówek dalszego swojego postępowania, prosząc o udzielenie pomocy i zapewniając o swojej wierności wobec króla. Król Stanisław August Poniatowski był jednak bezsilny. Wyraził natomiast zadowolenie z wierności jaką Toruń mu okazuje, ale dał też do zrozumienia zarówno Toruniowi, jak i Gdańskowi, że nie jest w stanie udzielić jakiejkolwiek im pomocy.
W kolejnym piśmie, z końca marca tegoż roku Rada toruńska skarżąc się na ciężkie położenie Torunia przypomniała, że Toruń dobrowolnie poddał się królom polskim w 1454 r., którzy zobowiązali się zapewnić miastu bezpieczeństwo oraz jego przywileje i prawa (zobacz: Toruń buntuje się przeciwko Krzyżakom).
Tymczasem ostateczny kres toruńskiej republiki mieszczańskiej (Respublicae Thorunensis) nastąpił 7. kwietnia 1793 r. Wtedy do Torunia przybyli pruscy komisarze i odczytali Radzie i pozostałym ordynkom patent króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II o włączeniu Torunia pod panowanie pruskie.
Toruń wiedział, że traci samorządność i niezależność, lecz nie zdawał sobie sprawy, że już na zawsze.
Po 339 latach dobrowolnej przynależności z wyboru do Królestwa Polskiego i wierności królom polskim, Toruń stracił swoją autonomię prawno-ustrojową i stał się państwowym miastem Królestwa Prus. Zdegradowanym i wyniszczonym.
 
 

Wojny napoleońskie, 1806-1815

 
Okres napoleoński, bardzo wyraźnie zaznaczony w historii Torunia, rozpoczął się dla miasta w końcu 1806 r., a trwał do Kongresu Wiedeńskiego w 1815 r. Epoka ta zapisała się w dziejach Torunia wyjątkowo źle, doprowadzając miasto do ruiny. Do 1813 r. uciekła z Torunia 1/3 zamożniejszych rzemieślników.
Wojska Wielkiej Armii napoleońskiej pojawiły się pod Toruniem na lewym brzegu Wisły w końcu listopada 1806 r., a więc wkrótce po klęsce Prus pod Jeną i Auerstädt, jednak dopiero 6 grudnia wkroczyły do opuszczonego przez armię pruską Torunia, przy niemałej pomocy Polaków – flisaków.
W kampanii napoleońskiej Toruń - wyznaczony został jako jeden z najbardziej strategicznych punktów wojennych. To spowodowało jego obciążenie i upadek. Traktowany jako pruskie miasto zdobyczne Toruń z każdym miesiącem stawał się coraz większym garnizonem wygłodzonej i obdartej armii napoleońskiej walczącej w wojnie z Prusakami (też i szpitalem – Toruń wyznaczony został na centralny punkt sanitarny armii - dokąd zwożono rannych z odległych pól bitewnych), osiągając w 1807 r. liczbę ok. 7 tys. wojskowych (co niemal równoważyło liczbę mieszkańców).
Oprac. Arkadiusz Skonieczny, data publikacji: 02-01-2019
Powrót do:
  • drukuj
  • poleć artykuł
Komentarze użytkowników (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy - dodaj swój komentarz
Dodaj swój komentarz:


pozostało znaków:   napisałeś znaków:
   
Kontakt
 
tel. 56 621 02 32
biuro@toruntour.pl
   
Właścicielem i operatorem Toruńskiego Portalu Turystycznego funkcjonującego pod domeną toruntour.pl jest Toruński Serwis Turystyczny, Toruń, ul. Bankowa 14/16/16 (mapa), tel. 66 00 61 352, NIP: 8791221083.
Materiały zawarte w Toruńskim Portalu Turystycznym www.toruntour.pl należą do ich autorów lub właściciela serwisu i są objęte prawami autorskimi. Wszelkie wykorzystywanie w całości lub we fragmentach zawartych informacji bez zgody Wydawcy Serwisu jest zabronione.
 
Osoby i instytucje chętne do współpracy prosimy o kontakt.